Nie żyje Stefan Hambura. Znany adwokat miał 59 lat

Nie żyje Stefan Hambura. Znany adwokat miał 59 lat

Stefan Hambura
Stefan Hambura / Źródło: Newspix.pl / Damian Burzykowski
„Niestety mimo tytanicznej pracy lekarzy w Aninie, w dniu dzisiejszym odszedł od nas mecenas Stefan Hambura” – poinformowała na Twitterze rodzina zmarłego. Adwokat miał 59 lat.

Walka o życie mecenasa toczyła się od 30 kwietnia. Stefan Hambura trafił do kliniki w Aninie po tym, jak przeszedł rozległy zawał serca. Przebywał w śpiączce w stanie krytycznym po wielogodzinnej reanimacji. W sobotę 2 maja rodzina adwokata za pośrednictwem jego profili w mediach społecznościowych poinformowała o śmierci prawnika. „ Będzie nam Ciebie bardzo brakowało” – czytamy we wpisie.

Stefan Hambura był znanym prawnikiem, zajmował się m.in. sprawami polskich rodziców mieszkających w Niemczech, którym urzędy ds. młodzieży Jugendamt odbierały dzieci. Reprezentował rodziny ofiar katastrofy smoleńskiej, m.in. Andrzeja Melaka i Janusza Walentynowicza.

W 2007 roku reprezentował Annę Walentynowicz w procesie przeciwko twórcom filmu „Strajk” w reżyserii Volkera Schlöndorffa. Sprawa zakończyła się wygraną Hambury i zakazem utożsamiania bohaterki filmu z Anną Walentynowicz. Sąd przyznał, że historia Agnieszki przedstawiona w filmie znacząco i na niekorzyść wizerunku Walentynowicz odbiega od jej biografii.

W 2019 roku, działając jako pełnomocnik rodzin ofiar katastrofy TU-154, doprowadził do skazania byłego szefa Kancelarii Rady Ministrów Tomasza Arabskiego na 10 miesięcy pozbawienia wolności na dwa lata. Sąd uznał, że Arabski nie dopełnił swoich obowiązków od 16 marca do 10 kwietnia w związku z organizacją lotu do Smoleńska.

Wykładał w Szkole Prawa Niemieckiego na Uniwersytecie Warszawskim, był autorem i współautorem publikacji o tematyce prawniczej.Wraz z Mariuszem Muszyńskim opublikował pierwsze w Polsce komentarze do traktatów Unii Europejskiej.

Czytaj także:
Nowe informacje ws. zabójstwa 16-letniej Kornelii w Konstancinie. „To była egzekucja”

Źródło: WPROST.pl

Czytaj także

Czytaj także