Przedłużono śledztwo ws. zdjęć polityków na szubienicach. „Apelujemy do ministra Ziobro”

Przedłużono śledztwo ws. zdjęć polityków na szubienicach. „Apelujemy do ministra Ziobro”

Narodowcy powiesili zdjęcia polityków PO na szubienicach
Narodowcy powiesili zdjęcia polityków PO na szubienicach / Źródło: Twitter / Grzegorz Furgo
Trzy lata temu głośno stało się o wydarzeniach z Katowic, kiedy to na szubienicach powieszono zdjęcia europosłów Platformy Obywatelskiej. Śledztwo najpierw umorzono a później przedłużono, co nie spodobało się posłom opozycji. – Apelujemy do pana ministra Ziobro o rzetelne, uczciwe postępowanie – przekazał Waldemar Sługocki.

Przypomnijmy, sprawa dotyczy wydarzeń z listopada 2017 roku. „NIE dla współczesnej Targowicy!” – pod takim hasłem odbyło się zgromadzenie narodowców w Katowicach, w trakcie którego wyrażali oni sprzeciw wobec „kłamliwych pomówień jakie spadły na polskich patriotów po Marszu Niepodległości”. W wydarzeniu na Placu Sejmu Śląskiego uczestniczyło około 30 przedstawicieli różnych organizacji narodowych.

Podczas zgromadzenia powieszono zdjęcia sześciu polityków , którzy głosowali za przyjęciem rezolucji w Parlamencie Europejskim, krytycznej wobec polskich władz. Chodzi o Barbarę Kudrycką, Julię Piterę, Różę Thun, Danutę Jazłowiecką oraz .

Śledztwo przedłużone

Waldemar Sługocki podczas konferencji organizowanej 10 września w Sejmie przypomniał, że sprawa była badana przez do listopada 2019 roku, po czym ją umorzono. Śledztwo podjęto na nowo po zażaleniu, jakie złożył pełnomocnik europosłów. Efektu wciąż nie widać, a dochodzenie przedłużono. – Dzisiaj dowiadujemy się, że sprawa będzie rozpatrywana dalej. To bulwersuje myślę nie tylko nas, ale przede wszystkim opinię publiczną – przekazał Sługocki. Poseł PO zaznaczył, że  ma na swoim koncie sprawy rozwiązane w trzy godziny. – Myślę chociażby o sprawie, która dotyczyła wirtualnych wyborów – argumentował. – Jak widzimy, pan minister potrafi być skuteczny wtedy, kiedy stoi na straży interesu swoich politycznych kolegów – dodawał Sługocki. – Apelujemy do pana ministra Ziobro o rzetelne, uczciwe postępowanie – podsumował.

Towarzyszący Sługockiemu Arkadiusz Marchewka ocenił z kolei, że „ktoś chce tę sprawę zamieść pod dywan, albo władza puszcza oko do narodowców i skrajnej prawicy”. – Od dawna wiadomo, kto tam był, kto symbolicznie wieszał podobizny i zdjęcia europosłów na szubienicy – podkreślił dodając, że działania z 2017 roku były „skandaliczne” oraz nawoływały do nienawiści i przemocy. – Za takie zachowania prokuratura powinna ścigać – stwierdził. Sługocki z kolei dodał, że Ziobro powinien „stanąć oko w oko z opinią publiczną i przedstawić, co tak naprawdę dzieje się w tej sprawie”.

Czytaj też:
Nie ma więcej pieniędzy na „Oczko wodne plus”. Wyczerpało się… 100 mln zł

Źródło: WPROST.pl / Twitter
 1
  •  
    Ale o co chodzi? Przecież to tylko performance.

    A już na poważnie - zważywszy na fakt, że posłowie KO dopuścili się kłamliwego szkalowania dobrego imienia Polski, należało im się. Tak twierdzę i twierdzić będę, chociaż osobiście z narodowcami mi nie po drodze i uważam, że wydarzenie tej rangi, co Marsz Niepodległości, powinno być organizowane przez państwo. Jeżeli się coś w marszu nie podobało, należało załatwić to na krajowym podwórku, a nie krzyczeć o tym w Brukseli. Tak światli i wykształceni ludzie znają chyba procedury prawne? A może się mylę?

    Czytaj także