Rolnik kontra TVP. „Żałuję, że głosowałem na PiS i Dudę”

Rolnik kontra TVP. „Żałuję, że głosowałem na PiS i Dudę”

Rozmowa z rolnikiem w programie TVP Info
Rozmowa z rolnikiem w programie TVP Info / Źródło: Facebook / @stanislaw.tyszka
– Ustawa o ochronie zwierząt? Ta ustawa powinna się nazywać ustawą o wyrzucaniu zwierząt poza europejską jurysdykcję – mówił w programie „W tyle Wizji” TVP Info rolnik z Podlasia. „Miny prowadzących bezcenne” – skomentował na Facebooku wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka, który zamieścił nagranie rozmowy.

Rolnik z Podlasia postanowił zadzwonić do programu, by skrytykować procedowaną właśnie w parlamencie ustawę o ochronie zwierząt, czyli tzw. „Piątkę dla zwierząt”. Zdaniem mężczyzny, podczas protestów na ulicach powinno się pojawić więcej rolników, by zmusić władzę do zmiany decyzji.

Rolnicy, którzy protestują od kilku tygodni w tej sprawie, przekonują, że ustawa uderza w branżę rolniczą i wiele pokrewnych sektorów. Ich zdaniem, zmiany te doprowadzą w dłuższej perspektywie do załamania gospodarki. Zdaniem PiS, które jest autorem projektu nowelizacji, ustawa jest konieczna, by doprowadzić w Polsce do humanitarnego traktowania zwierząt.

Rolnik z Podlasia: Żałuję, że głosowałem na PiS i Dudę

– Ustawa o ochronie zwierząt? Ta ustawa powinna się nazywać ustawą o wyrzucaniu zwierząt poza europejską jurysdykcję – mówił w „W tyle Wizji” rolnik z Podlasia. Jego zdaniem, wyprowadzenie biznesu futrzarskiego z Polski jedynie zmieni granice działania sektora. – Biznes przeniesie się do krajów, w których nie ma żadnych norm dotyczących hodowli – przekonywał.

– Najbardziej nas rolników boli, że ten cios nie przyszedł z Moskwy, nie przyszedł z Berlina, tylko z polskiego Sejmu. My tego po prostu nie rozumiemy – mówił. Kiedy gospodarz programu zapytał, na kogo rozmówca głosował w ostatnich wyborach, rolnik przyznał: Głosowałem niestety na Prawo i Sprawiedliwość. I na pana prezydenta Andrzeja Dudę. Teraz bardzo tego żałuję.

Stanisław Tyszka: Mina prowadzących bezcenna

Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka zamieścił nagranie telewizyjnej rozmowy na swoim profilu na Facebooku. „Miny prowadzących bezcenne” – skomentował”. Brawa dla pana Wojciecha, który wyłożył czarno na białym na czym polega oderwanie od rzeczywistości tych polityków, którzy nie wiedzą skąd się bierze kotlet, a stanowią prawo” – dodał.

„Piątka dla zwierząt”

„Piątka dla zwierząt” to nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt. Głównym założeniem przepisów jest zlikwidowanie hodowli zwierząt futerkowych i ograniczenie uboju rytualnego w naszym kraju.

Z Senatu wyszła niedawno wersja z licznymi poprawkami. Zakładają one m.in. zachowanie w Polsce możliwości prowadzenia rytualnego uboju drobiu, a także wydłużają vacatio legis dla wspomnianej ustawy. Zmiany przewidują także rekompensaty dla przedsiębiorców, którzy prowadzili zakazane biznesy. Ustawa trafi teraz do Sejmu, gdzie rozstrzygną się jej dalsze losy.

Czytaj też:
„Piątka dla zwierząt” z dużymi poprawkami. Co się zmienia?

Źródło: WPROST.pl / Facebook, TVP Info
 2
  •  
    Ze pan głosował na PiS to można zrozumieć, teraz nie ma lepszej opcji. Ale żeby też i na prezydenta z tej samej partii to juz brak rozsądku. Włożył pan wszystkie jaka do jednego koszyka a kiedy koszyk spadł na beton to dziwi się pan ze stracił pan wszystkie jajka. Trzeba było na dwa koszyki rozłożyć to by jeszcze jeden koszyk z jajkami został.
    Zawsze, o ile możliwe, trzeba mieć zabezpieczenia a pan glosował by ich nie było. Teraz ustawę o wyższej konieczności chcą wprowadzić. Pytanie kto im przeszkodzi ogłaszać co zechcą wyższa koniecznością. Jak trzeba będzie udoskonalić ustawę bo cos podpada to udoskonalą a prezydent którego pan wybrał zawsze podpisze bo to ta sama partia.
    Podobnie poprzednio było, PO i z tej samej partii prezydent a potem pojechał i ściskał oligarchę Poroszenko bo PO sie wplątała w Ukraine (i to tak ze teraz wychodzi na zbuka) a ten w ten sam dzień ogłosił Bandere bohaterem.
    •  
      Podoba mi się to sformułowanie: "Brawa dla pana Wojciecha, który wyłożył czarno na białym na czym polega oderwanie od rzeczywistości tych polityków, którzy nie wiedzą skąd się bierze kotlet, a stanowią prawo". Tak niestety właśnie jest. Już to kiedyś pisałem, ale się powtórzę:

      1. Co mają zrobić hodowcy, którzy zainwestowali miliony w swoje fermy i garbarnie? Co mają zrobić ludzie, którzy stracą przez to pracę - to kilkadziesiąt tysięcy osób. I jeszcze jedno - fermy lisów, norek i szynszyli utylizują odpadki zwierzęce z ubojni. teraz trzeba to będzie oddawać firmom utylizacyjnym, które te resztki będą palić, zatruwając powietrze. Smaczku całej sprawie dodaje fakt, że największe firmy utylizacyjne w Polsce to firmy niemieckie, po cichu finansujące organizacje "ekologiczne".
      2. W czym ubój rytualny jest gorszy od zwykłego? Przecież wykonuje się to bardzo ostrym narzędziem, jednym cięciem przecinając wszystkie arterie szyi. Trwa to ułamek sekundy i zdaniem specjalistów po 6 sekundach następuje odpływ krwi z mózgu, a więc śmierć. Nie wiem, czy przy zwykłym uboju dzieje się to tak szybko. Wątpię.
      3. Jeżeli organizacja walcząca o prawa zwierząt może wkroczyć do KAŻDEGO domu pod pretekstem zbadania dobrostanu zwierząt, wystarczy, że gangster założy sobie taką organizację i może zrobić co chce, a przy okazji takiej "inspekcji" założy nam pluskwę, czy ukrytą kamerkę i potem wyczyści wszystko jak zechce podczas naszej nieobecności.
      4. Załamanie hodowli oznacza też załamanie popytu na pasze i znowu straci na tym polski rolnik.
      5. Obiecuje się odszkodowania. A kto za to zapłaci? Oczywiście podatnicy. Jak lekką ręką prezes Kaczyński rozdaje nie swoje pieniądze. I to się dzieje w czasie pandemii, gdy grozi nam potężny kryzys gospodarczy, a deficyt budżetowy staje się niebezpiecznie duży.

      Podobno jak nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. Tu jednak ani Polska, ani Polacy na tym nie zarobią. W takim razie kto? Pytanie retoryczne.

      Czytaj także