Kardynał Dziwisz oskarżany o tuszowanie pedofilii. Gowin: Nie jestem zaskoczony

Kardynał Dziwisz oskarżany o tuszowanie pedofilii. Gowin: Nie jestem zaskoczony

Jarosław Gowin
Jarosław Gowin / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyzewski/Fotonews
Kardynał Stanisław Dziwisz ukrywał przypadki pedofilii w polskim i światowym Kościele? Taki obraz wyłania się z reportażu, jaki 9 listopada wyemitował TVN24. Od kilku dni nie milkną komentarze w tej sprawie. Do reportażu odniósł się także wicepremier Jarosław Gowin. „Nie jestem zaskoczony” – mówi w rozmowie z „Super Expressem”.

Przypomnijmy, że 9 listopada opinia publiczna poznała ustalenia, jakie poczynił dziennikarz TVN24. Marcin Gutowski przedstawił kardynała Stanisława Dziwisza – osobistego sekretarza papieża Jana Pawła II – jako postać, która miała wiedzę o wielu skandalach pedofilskich w Polsce i na świecie. Sprawy te były jednak przez duchownego tuszowane – przekonuje autor reportażu.

Reportaż TVN24: „Don Stanislao. Druga twarz kardynała Dziwisza”

Sprawy poruszone w materiale TVN24 dotyczą m.in. księdza Michała M. z Tylawy, skazanego za seksualne wykorzystanie sześciu dziewczynek. Redakcja dotarła do księdza, który ujawnił, że kard. Dziwiszowi zostały dostarczone dokumenty w tej sprawie, jednak ten oburzył się, że informacje te zostały mu przedstawione.

W reportażu pojawia się także wątek zagraniczny, z czasów, kiedy Dziwisz przebywał w Watykanie. Chodzi m.in. o kontakty z twórcą zgromadzenia Legioniści Chrystusa Marcielem Macielem Degollado. Degollado został m.in. oskarżony o molestowanie członków zgromadzenia, a także kilkudziesięciu niepełnoletnich.

Zdaniem świadków, na jakich powołuje się TVN24, i o tym od lat wiedział kardynał Dziwisz. Stacja precyzuje, że w 2002 roku do Dziwisza trafił list w tej sprawie, dokładnie opisujący skandal w szeregach Legionistów.

Jak dodaje stacja, Dziwisz miał także mieć specyficzny układ finansowy, który miał polegać na tym, że Degollado opłacał kardynałowi imprezy, gdy ten był jeszcze w Rzymie.

Jarosław Gowin: Nie jestem zaskoczony

O komentarz do sprawy został poproszony wicepremier Jarosław Gowin. „To bardzo smutna sprawa. Ale nie jestem zaskoczony. Jak pan być może pamięta, wraz z grupą poznańskich księży i świeckich doprowadziłem do odwołania abp. Juliusza Paetza. Z informacjami o tym, co działo się w Poznaniu, próbowaliśmy dotrzeć do Jana Pawła II. Długo jednak natrafialiśmy na mur w osobie jego sekretarza” – opowiada dziennikarzowi „Super Expressu” Gowin.

„Przebić udało się to dopiero osobistej przyjaciółce papieża, dr. Wandzie Półtawskiej. Rola kard. Dziwisza w tuszowaniu afer seksualnych w Kościele wymaga rzetelnego wyjaśnienia. Jako człowiek wierzący głęboko żałuję, że Kościół wciąż nie zdołał się oczyścić z patologii” – dodał.

Czytaj też:
Abp Depo modlił się za kard. Dziwisza. „Modlimy się o zwycięstwo prawdy”

Źródło: SuperExpress
 1

Czytaj także