Gliński o wstrzymaniu wypłat dla artystów: Nikt nie interweniował. To była moja decyzja

Gliński o wstrzymaniu wypłat dla artystów: Nikt nie interweniował. To była moja decyzja

Piotr Gliński
Piotr Gliński / Źródło: Newspix.pl / GRZEGORZ KRZYZEWSKI / FOTONEWS
Ujawnienie listy artystów, którzy mają otrzymać dotacje w ramach koronawirusowego Funduszu Wsparcia Kultury wywołało liczne kontrowersje. W związku z nimi wicepremier Piotr Gliński podjął decyzję o wstrzymaniu wypłat. – Rozmawiałem z kolegami politykami. Ale to była moja decyzja –zapewnia minister kultury.

Po tym jak Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu ujawniło listę podmiotów, które maja otrzymać dofinansowanie w ramach Funduszu Wsparcia Kultury wybuchły liczne kontrowersje. Fundusz został powołany w celu wspomożenia branży kulturalnej, mocno dotkniętej restrykcjami wprowadzanymi w celu walki z pandemią koronawirusa.

Ministerstwu zarzucano, że kwoty przyznane podmiotom są nieadekwatne. Komentatorzy wskazywali, że chodzi m.in. o znanych piosenkarzy, a także firmy, które nie mają wiele wspólnego z branżą artystyczną. W odniesieniu do fali krytyki, szef resortu kultury Piotr Gliński poinformował, że Fundusz Wsparcia Kultury zostaje wstrzymany, a zgłoszone uwagi zostaną rozpatrzone.

Gliński: Nikt nie interweniował. To była moja decyzja

W programie „Newsroom” Wirtualnej Polski, Piotr Gliński odnióśł się do niektórych wątpliwości dotyczacych Funduszu. – Tego typu pomoc polega na tym, ze my się opieramy na deklaracjach aplikujących i chodzi o przekazanie jak najszybciej wsparcia finansowego, żeby utrzymać firmy, utrzymać miejsca pracy – mówił minister. – Te pieniądze nie idą na prywatne konta przedsiębiorców czy celebrytów, tylko mogą być przeznaczone wyłącznie na cele kwalifikowane. Oni będą nam musieli przedstawić faktury na co zostały wydane i mogą to być między innymi koszty związane z wynagrodzeniami osób pracujących na rzecz tych instytucji – podkreslił.

Wicepremier zapewnił, że nie było na niego żadnych nacisków w sprawie wstrzymania wypłat. – Nikt nie interweniował. Oczywiście rozmawiałem z kolegami politykami. Ale to była moja decyzja. Zauważyłem to co się działo w przestrzeni publicznej, pewne argumenty mnie przekonały – przyznał Gliński. – Musimy zweryfikować, jeśli sa wątpliwości co do firm, czy co do wysokości wsparcia lub rekompensat to zostanie zweryfikowane i dlatego wstrzymaliśmy, mam nadzieję na krótką chwilę, ten fundusz – dodał.

Wicepremier podkreślił, że z ponad 2,6 tysiąca dotacji dla firm czy instytucji kultury wątpliwości dotyczyły kilkunastu czy kilkudziesięciu różnych podmiotów. – To wszystko zostanie zweryfikowane –zapewnił.

Gliński: Pieniądze na miejsca pracy, nie do kieszeni kapitalisty czy celebryty

Pieniądze pójdą na funkcjonowanie tej firmy, na miejsca pracy, a nie do kieszeni kapitalisty czy celebryty – stwierdził polityk. – Są różne firmy działające w kulturze. Jedne są bliżej kultury wyższej, inne są dalej. Jestem rozczarowany tym, że cześć ludzi kultury reaguje tak emocjonalnie, czy tak dziwnie. My nie patrzyliśmy specjalnie kto jest właścicielem, tylko chodziło nam o sektor kultury, który otrzyma pieniądze na utrzymanie firm i utrzymanie miejsc pracy – przyznał.

Gliński był pytany od czego będzie zależała rozpoczęta przez ministerstwo kultury weryfikacja przyznanych dotacji. Padło też pytanie o firmy zwiazane z zespołami disco polo. – Weryfikujemy działalność tych firm. Jeśli one działają w kulturze, to mają prawo otrzymać takie same wsparcie, jak wszystkie inne firmy. Natomiast jeszcze raz mówię. To są pieniądze na podtrzymanie istniena branży, która od marca była zamknięta i pewnie będzie jeszcze zamknięta jakiś czas – powiedział wicepremier.

Czytaj też:
Gliński wstrzymał miliony dla celebrytów. Winą obarczono algorytm, ale zawiodło coś innego

Źródło: Wirtualna Polska
+
 0

Czytaj także