Patopospolita. Tak w Polsce zarabia się na dzieciach

Patopospolita. Tak w Polsce zarabia się na dzieciach

Zanim Łukasz W. "Kamerzysta" ujawnił swoją twarz, występował publicznie w takim przebraniu
Zanim Łukasz W. "Kamerzysta" ujawnił swoją twarz, występował publicznie w takim przebraniu / Źródło: YouTube
Aresztowanie youtubera Kamerzysty, który znęcał się nad upośledzonym 18-latkiem, nie oznacza końca patologii w polskim internecie. Nie oznacza niczego. Patologiczne treści – narkomania, alkoholizm, poniżanie, wykorzystywanie seksualne – dalej mają się bardzo dobrze. Nie tylko w zakamarkach sieci, ale także w tzw. mainstreamie: telewizji, muzyce, sporcie. Patologia w Polsce przeżywa wspaniałe chwile, bo wszyscy – uczestnicy, producenci, media – zarabiają na niej duże pieniądze. Wszyscy są zadowoleni. Oprócz ich głównych odbiorców i konsumentów: naszych dzieci.

„Cała Polska śpiewa z nami, Kamerzysta za kratami”. Wyrażana takim komentarzem powszechna radość użytkowników po decyzji sądu o tymczasowym aresztowaniu Łukasza W., od kilku dni znanego całej Polsce – a od kilku lat polskim dzieciom – jako Kamerzysta, jest niewątpliwie spontaniczna i szczera. Choć równocześnie naiwna, a w niektórych przypadkach podbita czystą hipokryzją.

Tymczasem na dziecięcych profilach na Facebooku trwa właśnie żałoba. 10-12 letnie fanki „Kamusia” (teoretycznie konto na tym serwisie można założyć dopiero w wieku 13 lat, ale to tylko fikcja) wstawiają emotki z zapłakanymi buźkami i złamanymi sercami. I takich wpisów są tysiące.

Przed wybuchem afery z filmem, na którym zmuszał „dla śmiechu” niepełnosprawnego umysłowo chłopaka do robienia obrzydliwych rzeczy, Kamerzysta na swoim głównym kanale na YouTube miał 2,2 mln obserwujących, a na drugim ponad milion.

Na tę olbrzymią liczbę fanów – i odbiorców jego treści – składały się przede wszystkim dwie grupy: mało jeszcze rozumiejące dzieci, mające czasem niewiele ponad 10 lat, oraz młodzież i młodzi dorośli – wychowani na patologicznych treściach, które praktycznie bez problemów i ograniczeń mogli w Polsce chłonąć od dawna.

Artykuł został opublikowany w 16/2021 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.

-
 1

Czytaj także