Magdalena Środa obraża prezesa PiS. „Wstrętny staruch już czuje bluesa”

Magdalena Środa obraża prezesa PiS. „Wstrętny staruch już czuje bluesa”

Magdalena Środa
Magdalena Środa / Źródło: Newspix.pl / Grzegorz Krzyżewski
Magdalena Środa nie ukrywa swojego krytycznego stosunku wobec polityki prowadzonej przez PiS. Tym razem filozof skrytykowała Jarosława Kaczyńskiego i jego partię za działania wobec migrantów, którzy koczują na granicy polsko-białoruskiej w Usnarzu.

Od kilkunastu dni na granicy polsko-białoruskiej koczuje grupa migrantów. Mateusz Morawiecki oraz inni politycy PiS podkreślali, że nie ma możliwości wpuszczenia ich do Polski, ponieważ nasz kraj nie może dać się rozgrywać Aleksandrowi Łukaszence. Przedstawiciele władz mówili o konieczności ochrony polskich granic i wojnie hybrydowej. Z kolei politycy opozycji nawołują do tego, aby umożliwić migrantom uzyskanie schronienia w Polsce. Do Usnarza pojechało kilku parlamentarzystów m.in. Michał Szczerba czy Klaudia Jachira.

Środa: Kaczyzm silniejszy niż chrześcijaństwo

W ostrych słowach działania polskiego rządu odnośnie sytuacji na granicy zrecenzowała Magdalena Środa. Filozof zamieściła wpis na swoim profilu na Facebooku, w którym stwierdziła m.in. że PiS będzie chciał wykorzystać tę sprawę w kampanii wyborczej. „ się rozkręca, świetna okazja przed wyborami! Partia zrobi wszystko by okazać się obrońcą rodaków przed pasożytami uchodźców” – napisała profesor.

W dalszej części swojego wpisu skrytykowała prezesa PiS. „Wstrętny staruch już się podnieca, już czuje bluesa. Bielan szykuje mu patriotyczne mowy. O zagrożeniach polskości, o pasożytach, grzybach, terroryzmie. Uchodźcy – to łatwy chleb dla PiS: trzeba tylko nimi straszyć jak się da” – dodała.

Według Magdaleny Środy „ten biedny stargany naród u naszych bram to lepsza gratka dla cyników z PiS niż gender i ideologia LGBT razem wzięte”. „Miłość bliźniego? Gościnność, troska? Dajmy spokój. Kaczyzm silniejszy niż chrześcijaństwo” – zakończyła.

facebook

Chaos na granicy polsko-białoruskiej

Od 14 dni grupa migrantów koczuje w lesie w Usnarzu Górnym na granicy polsko-białoruskiej. Nie dopuszczano do nich lekarzy, prawników i dziennikarzy. Jak poinformowała 22 sierpnia na Twitterze Fundacja Ocalenie, obecnie w Usnarzu zostało około 10 osób, a reszta na razie wróciła na Białoruską stronę. Grupa, która została zeznała, że już 22 raz przechodzą na polską stronę granicy i za każdym razem Straż Graniczna odwozi ich z powrotem na Białoruś.

W celu ochrony naszej granicy postawiono ponad 100 kilometrów zasieków z drutu kolczastego. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik oraz szef MON Mariusz Błaszczak przekazali, że wkrótce ma powstać kolejne 50 kilometrów.

Czytaj też:
Ostry spór Śmiszka z Kownackim. „To jest hańba polskiego państwa”

Źródło: WPROST.pl
 10

Czytaj także