Jachira pojechała na granicę polsko-białoruską. Wdała się w dyskusję z funkcjonariuszem SG

Jachira pojechała na granicę polsko-białoruską. Wdała się w dyskusję z funkcjonariuszem SG

Klaudia Jachira w Usnarzu
Klaudia Jachira w Usnarzu / Źródło: Twitter / Jakub Medek
Od kilku dni trwa chaos na granicy polsko-białoruskiej. Do Usnarza na pomoc migrantom ruszyły posłanki Urszula Zielińska i Klaudia Jachira, która wdała się w dyskusję z jednym z funkcjonariuszy Straży Granicznej.

Klaudia Jachira zaangażowała się w pomoc migrantom, którzy od kilku dni w ciężkich warunkach koczują na granicy polsko-białoruskiej. Wraz z posłanką Urszulą Zielińską przygotowały dla nich m.in. paczki żywnościowe i pojechały do Usnarza. Ostatecznie darów nie udało się przekazać, ponieważ zostałoby to potraktowane jako przemyt. Wszystkie zebrane rzeczy trafiły do Urzędu ds. Cudzoziemców.

– Chciałyśmy wesprzeć migrantów i prawników w procesie ubiegania się o ochronę międzynarodową. Strażnicy Graniczni na to nie pozwolili. Byli głusi na nasze argumenty, prośby czy immunitet – mówiła Urszula Zielińska. Parlamentarzystka dodała, że prawnikom udało się pobrać oświadczenia woli o chęci ubiegania się o ochronę międzynarodową.

– Każdy z koczujących powiedział na głos, że chce być objęty ochroną. W myśl prawa międzynarodowego to, co się dzisiaj wydarzyło, powinno rozpocząć procedurę rozpatrywania wniosków o udzielenie pomocy – stwierdziła.

facebook

Jachira o konflikcie z funkcjonariuszem SG

Do sieci trafiło nagranie, na którym Klaudia Jachira dyskutuje z jednym z funkcjonariuszy Straży Granicznej. – Ale ja mam taką wielką potrzebę z immunitetem przejść – mówi. Posłanka próbowała dowiedzieć się od dowódcy SG, dlaczego kobiety koczujące na granicy nie mają jak załatwić potrzeb fizjologicznych.

twitter

– Przerażające jest to, jak człowiek człowiekowi może coś takiego robić. Wyłączając dramat tych ludzi po drugiej stronie. Ten pan mówi co chwilę, że on tylko wykonuje rozkazy, a ja bym oczekiwała w takim kryzysie humanitarnym, że zrozumie dramat – tłumaczyła parlamentarzystka.

Co się dzieje na granicy polsko-białoruskiej?

Na polsko-białoruskiej granicy w Usnarzu Górnym od kilkunastu dni koczuje kilkudziesięciu migrantów, którzy przebywają w bardzo trudnych warunkach. Afgańczycy, ale również obywatele Iraku oraz Tadżycy i Ormianie, znaleźli się w impasie – nie mogą przekroczyć polskiej granicy,nie mają również możliwości powrotu na Białoruś.

W celu ochrony naszej granicy postawiono ponad 100 kilometrów zasieków z drutu kolczastego. Wiceszef MSWiA Maciej Wąsik oraz szef MON Mariusz Błaszczak przekazali, że wkrótce ma powstać kolejne 50 kilometrów.

Czytaj też:
Dziennikarz przerwał wystąpienie Winnickiego. „To jest walka o katolicyzm?”, „Pan jest tchórzem!”

Źródło: Wirtualna Polska
 14

Czytaj także