Ziobro podtrzymuje to, co powiedział o Mirosławie G.

Ziobro podtrzymuje to, co powiedział o Mirosławie G.

Dodano:   /  Zmieniono: 
Minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro powiedział we wtorek, że podtrzymuje wszystko, co mówił w sprawie kardiochirurga ze szpitala MSWiA Mirosława G. Zdaniem ministra, spadek liczby przeszczepów w Polsce jest wynikiem patologii w służbie zdrowia, a trwająca "akcja propagandowa" ma na celu zagwarantowanie odpowiedzialnym bezkarności.

"Chodzi o zagwarantowanie bezkarności tym, którzy dopuszczają się przestępstw w tej sferze, związanej z udzielaniem pomocy i ratowaniem życia" - powiedział Ziobro w radiowych "Sygnałach Dnia".

Minister sprawiedliwości powiedział, że podtrzymuje wszystko, co mówił w sprawie zatrzymanego kardiochirurga. Pytany, czy ponownie użyłby słów, że już "nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie", odpowiedział: "Tak, nie tylko użyłbym tych słów, ale korzystając z tej okazji, chciałbym powiedzieć, że te słowa padły w kontekście całej myśli jaką przedstawiłem, a w sposób oczywisty są zmanipulowane, nadając im sens przez +życzliwe media+ i komentatorów taki, jakiego nie miały" - powiedział minister sprawiedliwości.

Ziobro potwierdził, że prokuratura podtrzymuje zarzut zabójstwa. Dodał, że zostaną przedstawione: "fakty dotyczące tej i innych spraw, które będą zarzucane panu doktorowi G. - igrania z ludzkim życiem i każdy wyrobi sobie własny pogląd we własnym sumieniu".

Minister sprawiedliwości wyjaśnił, że w kodeksie karnym są dwie formy umyślnego pozbawienia życia - z zamiarem bezpośrednim, kiedy ktoś chce kogoś zabić i druga z tzw. zamiarem ewentualnym - gdy sprawca przewiduje wysokie prawdopodobieństwo, że może spowodować utratę życia.

"W tym wypadku, prokurator przyjął tę drugą możliwość, że oto ten lekarz miał świadomość wysokiego prawdopodobieństwa spowodowania śmierci pacjenta, na skutek wadliwych decyzji, jakie w stosunku do niego podejmował w pełni świadomie i z premedytacją. I musiał godzić się z tym, że skutkiem będzie śmierć tego człowieka i takie dowody prokuratura posiada" - powiedział Ziobro. Dodał, że dowody zostaną upublicznione możliwie jak najszybciej.

W poniedziałek sąd postanowił, że doktor Mirosław G. wyjdzie na wolność, jeśli do 31 maja wpłaci 350 tys. zł poręczenia majątkowego. Jego obrońca mec. Magdalena Bentkowska-Kiczor ujawniła, że prokuratura postawiła mu kolejne dziesięć zarzutów, a więc obecnie jest on podejrzany o przyjęcie 50 łapówek na łączna kwotę około 50 tysięcy złotych oraz zabójstwo i znęcanie się nad personelem szpitalnym. Dodała, że zarzuty obejmują już okres 10 lat. Sami prokuratorzy nie chcieli wypowiadać się dla mediów.

12 lutego funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dr. G. w szpitalu MSWiA. Zatrzymanie było filmowane i pokazane potem w stacjach telewizyjnych po jego emisji na wspólnej konferencji prasowej Ziobry i szefa CBA Mariusza Kamińskiego.

Ziobro określił wtedy dowody zebrane w sprawie jako "wstrząsające" i mówiąc o nich dodał: "ogarnia mnie coraz większy smutek, ale w tym niestety smutnym poznawaniu prawdy możemy też powiedzieć o ważnym wydarzeniu w tym tego słowa znaczeniu, że już nikt nigdy przez tego pana życia pozbawiony nie będzie".

pap, ss

 0

Czytaj także