„Niemożliwa do zabliźnienia rana”. List Kaczyńskiego w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej

„Niemożliwa do zabliźnienia rana”. List Kaczyńskiego w 12. rocznicę katastrofy smoleńskiej

Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Źródło: Twitter / Prawo i Sprawiedliwość / @pisorgpl
W sobotę, na Jasnej Górze odbyły się uroczystości 12. rocznicy katastrofy smoleńskiej. Jarosław Kaczyński, który nie mógł być na nich obecny, wystosował list do uczestników. „Tragedia smoleńska wciąż jest krwawiącą, niemożliwą do zabliźnienia raną” – napisał.

W niedzielę, 10 kwietnia, przypadnie 12. rocznica katastrofy smoleńskiej. W jej przeddzień zorganizowano w Sanktuarium Matki Bożej Częstochowskiej na Jasnej Górze uroczystości, w których wzięli udział przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. Kluczowym elementem była msza św. w intencji ofiar katastrofy, której przewodniczył metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

„Dojmujące poczucie niepowetowanej straty”

Jarosław Kaczyński, który nie mógł wziąć udziału w uroczystościach, skierował do uczestników list, który odczytał minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.

„Mimo upływu tylu lat tragedia smoleńska wciąż jest krwawiącą, niemożliwą do zabliźnienia raną, pozostawia nas ona w dojmującym poczuciu niepowetowanej straty, ale także kładzie się ponurym cieniem na życie publiczne” – napisał Kaczyński.

„Miejmy nadzieję, że prawda zostanie przyjęta w wolnym świecie”

Wicepremier podkreślił, że ofiary katastrofy zginęły pełniąc służbę ojczyźnie, tj. w drodze na oficjalne obchody rocznicy zbrodni katyńskiej, czyli wymordowania przez Sowietów wiosną 1940 r. ok. 22 tys. polskich jeńców wojennych.

„Polecieli tam (...) z poczucia patriotycznego, obywatelskiego, ale także i ogólnoludzkiego obowiązku. Ten wewnętrzny nakaz kazał im złożyć w 70. rocznicę zbrodni katyńskiej hołd ofiarom skrytobójczego mordu, popełnionego z rozkazu zwyrodniałego Stalina, a także zamanifestować poprzez ten gest pamięci niezgodę na zło oraz przypomnieć światu, że akty ludobójstwa nie mogą zniknąć w otchłani zapomnienia” – napisano w dalszej części listu.

Kaczyński wyraził nadzieję, że niebawem uda się ujawnić wszelkie okoliczności katastrofy. To nawiązanie do zapowiedzi zaprezentowania w poniedziałek raportu podkomisji Antoniego Macierewicza, która badała przyczyny katastrofy. „Ale także, że ta prawda zostanie powszechnie przyjęta w wolnym świecie” – uzupełnił Kaczyński.

Nadzieja na rozliczenie rosyjskich zbrodni na Ukrainie

W liście nie zabrakło również odniesień do zbrodni popełnianych obecnie przez Rosjan na Ukrainie. Kaczyński liczy na to, że rosyjscy zbrodniarze nie pozostaną bezkarni i prędzej czy później staną przed międzynarodowym trybunałem.

„Pełnoskalowa napaść Rosji na Ukrainę, bestialstwo barbarzyńskiego najeźdźcy dobitnie świadczy o tym, że reżim Putina jest zdolny do wszystkiego, że nie cofnie się przed niczym. Oby wszystkich odpowiedzialnych za te zbrodnie udało się postawić przez Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości i tę sprawiedliwość wyegzekwować” – dodał.

Czytaj też:
Kaczyński o katastrofie smoleńskiej. „Nie mam wątpliwości, że decyzja zapadła na Kremlu”

Opracował:
Źródło: Polskie Radio
 0

Czytaj także