Lekarze z warszawskiego szpitala MSWiA podczas spotkania z szefem resortu Januszem Kaczmarkiem podkreślają, że po zatrzymaniu przez CBA b. ordynatora kardiochirurgii Mirosława G. "żyją w swoistej psychozie, czują się zastraszani, boją się". Zaapelowali do Kaczmarka o pomoc.
"W szpitalu jest atmosfera zastraszenia. Wszyscy mówią, że są podsłuchiwani" - powiedział jeden z lekarzy. Inni podkreślali, że policjanci przesłuchują pacjentów szpitala. "Pytają ich, czy dawali nam łapówkę. Mają ich dokumentację medyczną" - mówili.
Kaczmarek zapewnił, że szef policji zaprzeczył, aby do takich zdarzeń dochodziło, a policja prowadzi tylko część działań związanych ze śledztwem CBA, zleconym im przez prokuraturę. Obiecał, że sprawdzi informacje przekazane mu przez lekarzy. "Będę państwa bronił. Będę dbał o to, żeby osoby, które pracują tu w sposób uczciwy, szczyciły się tym" - podkreślił. Kaczmarek przypomniał, że nie ma dostępu do akt śledztwa.
pap, ss
