Dwulatek sam chodził boso po ulicy. Matka dowiedziała się o tym z internetu

Dwulatek sam chodził boso po ulicy. Matka dowiedziała się o tym z internetu

Dwulatek chodził samotnie po Chorzowie. Interweniowała policja
Dwulatek chodził samotnie po Chorzowie. Interweniowała policja Źródło: Policja / Śląska Policja
Dwulatek w cienkiej bluzce i pampersie na ulicach Chorzowa – na taki widok nie pozostała obojętna jedna z mieszkanek, która w poniedziałek wieczorem zawiadomiła policję. Okazało się, że chłopiec był pod opieką babci, która znajdowała się pod wpływem alkoholu. Matka dziecka o całej sprawie dowiedziała się z internetu.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło na placu Mickiewicza w Chorzowie. Zdjęcie malucha chodzącego samotnie po mieście w poniedziałkowy wieczór obiegło internet. Dwulatek przeszedł kilkaset metrów, a o zdarzeniu odpowiednie służby poinformowała zaniepokojona mieszkanka, która okryła chłopca kocem. Dziecko nie miało na sobie ani butów, ani skarpet. Było ubrane jedynie w cienką bluzkę i pampersa.

Na miejsce przyjechały również służby medyczne, aby sprawdzić stan zdrowia zagubionego chłopca. Policjanci zaopiekowali się dzieckiem i przystąpili do czynności wyjaśniających. Z kolei mieszkańcy użyli mediów społecznościowych do poszukiwań rodziców dwulatka. Po dwóch godzinach udało się nawiązać kontakt z matką.

– Około 21.00 z policją skontaktowała się matka odnalezionego chłopczyka, która widząc internetową akcję społeczną, rozpoznała swojego syna. Policjanci potwierdzili, że odnaleziony chłopiec jest synem 20-letniej mieszkanki Chorzowa – poinformowała policja śląska.

Dwulatek sam chodził po ulicy. Babcia była pijana

Funkcjonariusze informują, że 20-letnia kobieta około godz. 16 zostawiła dwoje małych dzieci (11-miesięcznego i dwuletniego syna) pod opieką swojej mamy, a sama miała udać się do miasta na spotkanie ze znajomymi. 44-letnia babcia chłopców nie dopilnowała wnuków, a w jej organizmie wykryto dwa promile alkoholu.

– Badanie alkomatem wykryło w organizmie babci dzieci dwa promile alkoholu. Napiła się i zasnęła, prawdopodobnie wtedy chłopiec wyszedł z domu i przewędrował około 300-400 metrów. Niestety matka też była pod wpływem alkoholu, dlatego nie mogliśmy oddać dzieci pod jej opiekę – przekazał rzecznik chorzowskiej policji, Arkadiusz Bień.

Chłopcy zostali umieszczeni w specjalnym ośrodku pomocy do czasu podjęcia decyzji przez sąd rodziny, który wskaże osobę uprawnioną do opieki nad nimi. Obaj zostali przebadani przez lekarza, nic im nie jest.

Policja apeluje

Po niebezpiecznej sytuacji, do której doszło w poniedziałek w Chorzowie, funkcjonariusze apelują do obywateli o odpowiedzialność. „Pamiętajmy! Alkohol powoduje, że tracimy poczucie rzeczywistości, wolniej reagujemy, nie potrafimy się skoncentrować. Zapominamy wtedy o obowiązkach i kłopotach. A przecież szczególnie małe dziecko wymaga starannej opieki i ciągłej kontroli. Nie można zostawić go samego. Rodzice i opiekunowie są za nie odpowiedzialni” – czytamy w komunikacie policji. Funkcjonariusze przypominają, że za narażenie dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, opiekunowi może grozić nawet do 5 lat więzienia.

Czytaj też:
Policja szuka 27-letniej matki dwójki dzieci. Pojechała na dyskotekę i nie wróciła

Źródło: TVN24 / Śląska Policja
 0

Czytaj także