Beata Kempa o nawracającej dolegliwości. „Czuję potworny ból”

Beata Kempa o nawracającej dolegliwości. „Czuję potworny ból”

Beata Kempa
Beata Kempa Źródło: Newspix.pl / Marcin Banaszkiewicz / Fotonews
– Ci, którzy mnie obserwują, nawet nie wiedzą, z czym się zmagam. To jest kompletny dramat, nie jestem w stanie funkcjonować – powiedziała Beata Kempa w programie „Super Expressu”. Europosłanka ujawniła, jaka dolegliwość wpływa na komfort jej życia.

Beata Kempa w programie „Politycy od kuchni” poinformowała o dolegliwości, która wpływa na jej funkcjonowanie. – To potężne, czasem galopujące migreny. Kompletny dramat – powiedziała europosłanka w rozmowie z dziennikarzami „Super Expressu”. Polityk Suwerennej Polski jest przykładem na to, że migrena to nie błahostka – jak bywa odbierana – a może stanowić prawdziwy problem, który nawraca niemal regularnie.

Beata Kempa o bolesnej dolegliwości. „To jest kompletny dramat, nie jestem w stanie funkcjonować”

Beata Kempa opisała, w jaki sposób migreny wpływają na jej komfort życia. – Współczuję każdemu, kto wpada w taki stan. Czasem jest tak, że jak np. przemawiam, to czuję potworny ból i zastanawiam się, czy dojdę do ławy poselskiej. Ci, którzy mnie obserwują, nawet nie wiedzą, z czym się zmagam. To jest kompletny dramat, nie jestem w stanie funkcjonować – powiedziała Beata Kempa. Przez dokuczliwe, a jednocześnie powracające migreny europosłanka ogranicza podróże samolotami. – Takie podróże odchorowuje półtora dnia – podsumowała polityk z partii, na której czele stoi .

Europosłanka próbowała różnych sposobów na walkę z migreną, ale efekty nie są do końca satysfakcjonujące. Problem całkowicie nie zniknął. Jednocześnie trzeba przyznać, że jest lepiej, od kiedy Beata Kempa zażywa nowoczesne leki, które chociaż trochę uśmierzają ból. – Wcześniej bywało, że te migreny, potworne bóle, które mnie unieruchamiały, zdarzały się nawet pięć-sześć razy w miesiącu – wskazała polityk.

Czytaj też:
Sondaż. Suwerenna Polska strzeliła sobie w stopę? „Wbrew pozorom to wcale nie jest zły wynik”
Czytaj też:
Mentzen skomentował nagranie, na którym się chwieje. „Strasznie wczoraj zachlałem”