Do wypadku lekkiego samolotu doszło w poniedziałek przed godziną 20. Cessna 208B spadła na hangar na lotnisku aeuroklubu w Chrcynnie koło Nowego Dworu Mazowieckiego. Na pokładzie znajdowały się trzy osoby. W zdarzeniu łącznie poszkodowanych zostało piętnaście osób: pięć śmiertelnie, siedem zostało rannych, a trzem nic się nie stało. Wśród zabitych są osoby, które schroniły się w budynku przed opadami.
Katastrofa samolotu w Chrcynnie. Relacja ratownika
Jako pierwsi na miejsce zdarzenia dotarli ratownicy z Nasielska. W rozmowie z Polsat News jeden z nich wspominał, że wezwanie było precyzyjne i dotyczyło samolotu, który spadł na hangar. Informowano o orientacyjnej liczbie około 20 poszkodowanych. – Takie wezwanie otrzymały wszystkie załogi pogotowia lotniczego i naziemnego – wspominał lekarz Łukasz Tomasik z Nowodworskiego Centrum Medycznego w rozmowie z Polsat News.
Po przybyciu na miejsce ratownicy znaleźli trzy zabite osoby na zewnątrz. – W ich przypadku łatwo było stwierdzić zgon. Obrażenia były bardzo rozległe – relacjonował Łukasz Tomasik. Rozmówca Polsat News podjął się ponownej weryfikacji, czy osoby zakwalifikowane jako zmarłe, faktycznie nie żyją. Tłumaczył, że w natłoku obowiązków mógł zdarzyć się tu błąd, dlatego chciał to ponownie sprawdzić.
Dodał jednak, że również w przypadku pilota i osoby z hangaru – dwóch kolejnych ofiar śmiertelnych – nie było wątpliwości co do tego, że nie żyją. Łukasik wspominał, że w hangarze czuć było silny zapach paliwa lotniczego, co budziło obawy o bezpieczeństwo ekipy ratowniczej. Nim przystąpiono do wycinania z samolotu ciała pilota, strażacy polali wnętrze budynku środkami chemicznymi neutralizującymi paliwo lotnicze. – Sam się czułem niebezpiecznie, bo były tam migające baterie z kasy fiskalnej. Przemykało mi przez myśl, że przy tej ilości wody i paliwa lotniczego mogą zaiskrzyć – wspominał Łukasik.
Wypadek Cessny 208B. Za sterami doświadczony pilot
We wtorek w sprawie katastrofy lotniczej w Chrcynnie oświadczenie wystosował Aeroklup SkyDive Warszawa, do którego należał samolot. Można w nim przeczytać, że pilot-instruktor Cessny był doświadczony, a maszyna znajdowała się w „doskonałym stanie technicznym”.
O wstępnym ustaleniach dotyczących przebiegu wypadku mówił jeden z członków Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych. – Samolot, tuż po oderwaniu się od ziemi, w trakcie szkolenia z niewyjaśnionych przyczyn, w lewym ostrym zakręcie, z pochyleniem na lewe skrzydło zderzył się z jednym z budynków, w którym przebywały inne osoby. Zrobiliśmy skan 3D miejsca zdarzenia, zabezpieczyliśmy dowody. Teraz próbujemy wydobyć wrak – relacjonował Jacek Bogatko na antenie TVN24.
Czytaj też:
Chrcynno. To największa samolotowa katastrofa od lat. Do sieci trafiło nagranieCzytaj też:
Samolot spadł na hangar w Chrcynnie. Absurdalne słowa Janusza Korwin-Mikkego
