Bój o „zonę” w Świnoujściu. Kaczyński obiecywał, a barierki są nadal. Poseł PiS: Pojechałem, dużo ludzi było, kąpali się

Bój o „zonę” w Świnoujściu. Kaczyński obiecywał, a barierki są nadal. Poseł PiS: Pojechałem, dużo ludzi było, kąpali się

Strefa ochronna wokół terminala LGN w Świnoujściu
Strefa ochronna wokół terminala LGN w Świnoujściu Źródło: WPROST.pl / Piotr Barejka
Mieszkańcy Świnoujścia organizowali protesty, jakich jeszcze w mieście nie było, prezes PiS osobiście deklarował: „My ten problem rozwiążemy!”. Jednak „zona” wokół terminala LNG nadal funkcjonuje. – Żądania mieszkańców zostały w dużej mierze spełnione – uważa lokalny poseł PiS Artur Szałabawka. Opozycja jest zupełnie innego zdania.

Ulica wzdłuż terminala LNG była główną – i jedyną – drogą, którą mieszkańcy i turyści mogli dostać się nie tylko na plażę we wschodniej części Świnoujścia, ale też do najważniejszych w mieście zabytków: Fortu Gerharda i latarni morskiej. Została zamknięta w kwietniu, gdy wojewoda wydał decyzję o wprowadzeniu strefy ochronnej.

– Wydzielenie strefy spowoduje utrudnienia (...), ale jest konieczne ze względów bezpieczeństwa infrastruktury krytycznej, jaką jest terminal LNG – tłumaczył Zbigniew Bogucki.

Na miejscu pojawili się wtedy policjanci i strażnicy graniczni, na drodze ustawiono blokadę, zagrodzono część pobliskiego lasu. Taka decyzja wywołała protesty mieszkańców, jakich w Świnoujściu nie widziano.

Dzisiaj samochodem wciąż przejechać się nie da. Rowerem minąć można wiadukt, ale na tym koniec. Przed blokadą skręcić trzeba w las. Jedyną możliwością, aby przejechać przez „zonę”, jest miejski autobus. Kursuje co około godzinę z węzła przy świnoujskim dworcu PKP i podjeżdża pod wejście na kąpielisko. Jest płatny i pod specjalnym nadzorem. Autobus staje przed wjazdem do strefy, strażnicy kontrolują dokumenty pasażerów, a jeżeli ktoś dokumentu zapomniał, to na plażę nie dojedzie.

– Strażnik wchodzi do autobusu, sprawdza dowód i na tym kończy się kontrola. To nie ma nic wspólnego z bezpieczeństwem – oburza się w rozmowie z „Wprost” Joanna Agatowska, dyrektorka jednego z dużych obiektów turystycznych i opozycyjna radna Świnoujścia. – Gdyby te działania były profesjonalne, to zrozumienie u mieszkańców znalazłby w pierwszej kolejności – zapewnia.

Cały artykuł dostępny jest w 39/2023 wydaniu tygodnika Wprost.

Archiwalne wydania tygodnika Wprost dostępne są w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.