Dziennikarze odchodzą z TVP. Chcą uprzedzić zmianę władzy w spółce i spodziewane zwolnienia?

Dziennikarze odchodzą z TVP. Chcą uprzedzić zmianę władzy w spółce i spodziewane zwolnienia?

Siedziba Telewizji Polskiej
Siedziba Telewizji Polskiej Źródło: Shutterstock / Nessa Gnatoush
W TVP w związku ze zmianą władzy spodziewają się sporych przetasowań personalnych. Portal Wirtualnemedia.pl podsumował sytuację w spółce i zwrócił uwagę na dziennikarzy odchodzących z mediów publicznych.

W Telewizji Polskiej od momentu ogłoszenia wyniku wyborów wszyscy spodziewają się dużych zmian. Nie ma co się dziwić, zapowiadał to wielokrotnie sam Donald Tusk, którego rząd ma rozpocząć pracę już za trzy tygodnie. Podczas kampanii wyborczej polityk podkreślał, że potrzebuje jedynie doby, żeby zająć się zmianami w TVP. Zatrudniani przez nią dziennikarze spodziewają się, że do zwolnień dojdzie najpóźniej w styczniu.

Zmiany w TVP. Graczak, Diaz i Jałtuszewski odchodzą

Jak czytamy w artykule Wirtualnych Mediów, „atmosfera na korytarzach jest fatalna”. Część osób nie zamierza czekać na nową władzę i już złożyła wypowiedzenia. To m.in. prezenter TVP Info i reporter „Wiadomości” Bartłomiej Graczak, reporter „Wiadomości” Karol Jałtuszewski oraz Damian Diaz, też z „Wiadomości”. Ten ostatni według nieoficjalnych informacji ma znaleźć pracę w Narodowym Banku Polskim.

Wirtualnemedia.pl zauważają, że niektórzy pracownicy TVP w ostatnim czasie mieli „problem z formułowaniem przekazu”. Chodziło o to, by nie narazić się obecnej oraz przyszłej władzy. Dyrekcji Telewizyjnej Agencji Informacyjnej miały nie spodobać się m.in. zbyt łagodne zapowiedzi czytane na antenie, za które odpowiadał prezenter Sławomir Siezieniewski. Z kolei w komunikacie nadesłanym redakcji Adam Giza podkreślał, że nie zajmował się w ogóle polityką.

„Wielka ewakuacja” na Woronicza

– Na Woronicza i w okolicach trwa wielka akcja ewakuacja. Dotyczy ona nie tylko twarzy PiS-owskiej TVP. Niedawno dowiedzieliśmy się także o odejściu pana Bortkiewicza, doradcy zarządu a przez wiele lat ekonomicznego mózgu ekipy Jacka Kurskiego – mówił Wirtualnym Mediom Robert Kwiatkowski, członek Rady Mediów Narodowych.

Kwiatkowski zwracał uwagę, że nie dla wszystkich „uciekinierów” znajdą się dobre posady gdzie indziej. Jego zdaniem podstawowy plan ma zakładać zresztą „obronę za wszelką cenę” do wiosny i wyborów samorządowych. Przy pomocy TVP Jarosław Kaczyński chciałby oczywiście wrócić do wygrywania. Nie wiadomo też, czym jest zapowiadany przez prezesa PiS projekt w ramach „Strefy Wolnego Słowa”.

– Ci ludzie albo znają kaliber swoich grzechów i po prostu wiedzą, co się święci, albo po prostu nie chcą czekać na weryfikację, bo różnie może być – podsumował ucieczkę z TVP Marek Czyż, związany ze stacją do 2016 roku. Jak jednak przekonywał, nowa władza z czasem będzie usuwać te osoby z kolejnych urzędów i spółek, a wszyscy z TVP „nie pomieszczą się” w TV Trwam.

Czytaj też:
Atak na ekipę TVP we Francji. „Mieliśmy szczęście”
Czytaj też:
Macierewicz ostro o Hołowni. Uznał, że nie skorzystał z szansy uratowania Polski

Opracował:
Źródło: Wirtualne Media