O krok od tragedii w Grodzisku Mazowieckim. Wjechał na plac zabaw, auto stanęło w płomieniach

O krok od tragedii w Grodzisku Mazowieckim. Wjechał na plac zabaw, auto stanęło w płomieniach

Akcja służb
Akcja służb Źródło: Shutterstock / DarSzach
Do groźnie wyglądającego zdarzenia doszło w Grodzisku Mazowieckim. Kierowca wjechał na plac zabaw, gdzie auto stanęło w płomieniach. Mężczyzna najprawdopodobniej zasłabł za kierownicą.

W sobotę około godziny 9 doszło do groźnie wyglądającego zdarzenia na placu zabaw obok budynku Ochotniczej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim. Kierowca osobowego auta stracił panowanie nad pojazdem, wjechał na teren placu zabaw, gdzie auto stanęło w płomieniach. Z informacji TVN Warszawa wynika, że kierowca zasłabł. Z płonącego pojazdu wydobył go zawodowy strażak, który był jednym ze świadków zdarzenia. Mężczyzna trafił do szpitala.

– Auto zniszczyło kilka zabawek znajdujących się na placu – relacjonował w rozmowie z portalem grodzisknews.pl asp. Krzysztof Stefaniak, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Grodzisku Mazowieckim. – Nasze działania polegały na zabezpieczeniu miejsca zdarzenia, ugaszeniu pożaru, udzieleniu pomocy poszkodowanemu i przekazaniu go zespołowi ratownictwa medycznego – dodawał.

Na miejscu zdarzenia pojawili się strażacy, policjanci i ratownicy medyczni. Nie jest jasne, dlaczego doszło do pożaru. Kierowca osobowego samochodu był jednym poszkodowanym.

Czytaj też:
Dramat na Mazowszu. Zaatakował nożem 34-latka
Czytaj też:
Grodzisk Mazowiecki. W przebraniu klauna włamał się do firmy. Jego kolega stał „na czatach”