Mięso z laboratorium: „Kilogram kurczaka rośnie ok. 3 tygodni, wołowiny 6-8 tygodni”

Mięso z laboratorium: „Kilogram kurczaka rośnie ok. 3 tygodni, wołowiny 6-8 tygodni”

Naukowiec bada mięso wyprodukowane w laboratorium
Naukowiec bada mięso wyprodukowane w laboratorium Źródło: Shutterstock / zdj. ilustracyjne
Aby mięso komórkowe urosło, trzeba mieć komórki żywego zwierzęcia. Początkowo pozyskiwano je przez biopsję, ale to już historia. Funkcjonują firmy, start-upy zajmujące się tworzeniem linii komórkowych, które można od nich kupić i rozpocząć hodowlę mięsa poprzez namnażanie komórek w bioreaktorze – wyjaśnia dr Bogna Borowiec, biolożka molekularna oraz genetyczka.

Krystyna Romanowska: Trwają protesty rolników na ulicach europejskich miast. Polscy rolnicy nie chcą ukraińskiego zboża. Mona Lisa zaatakowana zupą, jako wołanie o dostęp do „zrównoważonej żywności”. A w tym samym momencie w zaciszu laboratoriów wielu start-upów produkuje się sztuczne mięso, które ma być remedium na kłopoty z żywnością. Rozwikłajmy ten supeł.

Dr Bogna Borowiec: Jako biolog molekularny i genetyk mogę opowiedzieć tylko o ostatnim ogniwie tego skomplikowanego łańcucha. Tak, mięso wyprodukowane w laboratorium – o identycznych wartościach odżywczych jak mięso konwencjonalne, trafiło jakiś czas temu na stoły mieszkańców niektórych krajów Azji. Najwięcej start-upów zajmujących się udoskonalaniem produkcji takiej żywności mamy dzisiaj w Izraelu i Holandii. Dlaczego tam? To jasne: znalazły się tam pieniądze na finansowanie tej wciąż dosyć drogiej technologii.

Patent na produkcję białka kazeiny jako pierwsze wydało amerykańskie FDA w 2018 roku. Za pomocą tzw. precyzyjnej fermentacji (używamy jej od lat np. przy produkcji insuliny) z powodzeniem zaczęto produkować czyste białko mleka krowiego, identyczne z tym, które kupujemy w sklepach. A z niego uruchomiono produkcję serów. Na półach sklepowych w Stanach Zjednoczonych można kupić sobie mleko o takich samych wartościach odżywczych jak te od krowy – a krowy ono nie widziało.

Kolejnym takim krajem był właśnie Izrael, który trzy lata temu wydał pozwolenie i bardzo dużo pieniędzy na rozwój tej technologii. W tej chwili przoduje w produkcji tzw. białek alternatywnych, czyli wysoko innowacyjnych składników bardzo wysokiej jakości do produkcji żywności. Są też Chiny, o których nie wiadomo za dużo, ale na pewno produkcja i technologia rozwijana jest tam na bieżąco.

Singapur ma obecnie największą fabrykę do produkcji mięsa komórkowego na skalę globalną.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Wprost.

Aktualne cyfrowe wydanie tygodnika dostępne jest w specjalnej ofercie WPROST PREMIUM oraz we wszystkich e-kioskach i w aplikacjach mobilnych App StoreGoogle Play.