Sienkiewicz odwołał dyrektor Instytutu Pileckiego. Gawin pójdzie do sądu

Sienkiewicz odwołał dyrektor Instytutu Pileckiego. Gawin pójdzie do sądu

Minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz w Sejmie
Minister kultury Bartłomiej Sienkiewicz w Sejmie Źródło:PAP / Paweł Supernak
Bartłomiej Sienkiewicz odwołał Magdalenę Gawin z funkcji dyrektora Instytutu Solidarności i Męstwa im. Pileckiego. Historyczka opowiedziała o okolicznościach zwolnienia i zapowiedziała pozew.

– Dzisiaj odwołałem Magdalenę Gawin z funkcji dyrektora Instytutu Solidarności i Męstwa im. Pileckiego – poinformował kilka dni temu Bartłomiej Sienkiewicz. Ogłosił również, że jej obowiązki przekazano Wojciechowi Kozłowskiemu.

Odwołanie dyrektor Instytutu Pileckiego

Minister kultury uzasadnił swoją decyzję „poważnymi naruszeniami proceduralnymi”. – Niezłożenie w ustawowym terminie corocznych sprawozdań wymaganych prawem i ustawą. To jest także kwestia braku nadzoru nad takimi jednostkami jak filie w Szwajcarii, w Stanach Zjednoczonych – wyliczał.

Wkrótce do słów Sienkiewicza odniosła się sama historyczka. „Wyrzucono mnie nie tylko w środku kadencji ale przed wynikami kontroli, pod zarzutami, które naruszają moje dobra osobiste” – stwierdziła we wpisie opublikowanym na platformie X (dawniej Twitter). Podziękowała wszystkim, którzy okazali jej wsparcie i zapowiedziała, że skieruje do sądu pozew w tej sprawie.

twitter

Okoliczności zwolnienia Magdaleny Gawin

Gawin opowiedziała też o okolicznościach, w jakich poinformowano ją o odwołaniu. „Dymisji się spodziewałam, znam reguły gry, odeszłabym sama. Zwalniała mnie Joanna Scheuring-Wielgus, trwało to dwie minuty, nikt o nic nie zapytał” – relacjonowała. Podkreśliła również, że instytucja, w której pracowała różni się od muzeów i bibliotek. „Mamy zbiory archiwalne, które muszą podlegać ochronie i nie mogą wpaść w niepowołane ręce” – zauważyła.

Była dyrektor skomentowała też informację o przekazaniu jej obowiązków Kozłowskiemu. „W ramach nagrody za pomoc w wyrzuceniu mnie, dostanie stanowisko wice” – napisała. „Dla porządku nie dotknął się do Muzeum w Augustowie, ani do siedziby stałej na Siennej, które będę otwarte na jesieni. W okresie 2 lat powołał dwa martwe oddziały w Szwajcarii i NY. Autor klęski nagrodzony” – podsumowała.

twitterCzytaj też:
Tak ma wyglądać rekonstrukcja rządu. „Szersza, niż wynikało z pierwotnych zapowiedzi”
Czytaj też:
Akcja służb u Ewy Wrzosek. „Jak thrillerze prawniczym klasy B”

Źródło: WPROST.pl / X