Rząd z Sikorskim i Ćwiąkalskim

Rząd z Sikorskim i Ćwiąkalskim

Dodano:   /  Zmieniono: 10
Fot. A. Jagielak/Wprost
Desygnowany na premiera Donald Tusk (PO) powiedział, że jego środowa rozmowa z prezydentem potwierdziła gotowość Lecha Kaczyńskiego - mimo podtrzymanych przez prezydenta zastrzeżeń - do zaprzysiężenia gabinetu w przedstawionym mu składzie.

Tusk podkreślił na konferencji prasowej, że nadal chce, aby Radosław Sikorski był w jego rządzie ministrem spraw zagranicznych. "Nie pojawiło się nic takiego, w trakcie naszej rozmowy (z prezydentem), co dyskwalifikowałoby, bądź utrudniałoby podjęcie misji prowadzenia spraw międzynarodowych przez pana Radosława Sikorskiego" - powiedział szef PO.

Podkreślił też, że rozmowa z Lechem Kaczyńskim utwierdziła go w przekonaniu, że obaj "wchodzą na dobrą drogę", a relacje miedzy nimi mogą być "dobre i bardzo twórcze, jeśli chodzi o współpracę w kwestiach międzynarodowych".

"Po tej rozmowie jestem dużo większym optymistą, niż po ostatniej, która nie była tak serdeczna i konstruktywna. Widać wyraźnie, że kolejne dni dobrze wpływają na nasze relacje" - ocenił szef Platformy.

Tusk przyznał, że prezydent podtrzymał "sceptycyzm" co do niektórych kandydatów na ministrów. Jednak w ocenie szefa PO, nie pojawiły się żadne fakty, czy informacje, które zmieniłyby jego zdanie na temat składu Rady Ministrów. Tusk zapewnił, że do nominacji podchodzi z najwyższą odpowiedzialnością, a szczególnie w resortach, które także są "w polu zainteresowania prezydenta" - czyli w MON i MSZ.

"Informacje i opinie, które prezydent przekazał były potwierdzeniem, że pan prezydent ma trochę mniej pozytywną ocenę, co do predyspozycji pana Radosława Sikorskiego, ale to jest różnica w naszych ocenach, do której musimy się przyzwyczaić" - stwierdził Tusk.

W trakcie wizyty Tuska w Pałacu Prezydenckim doszło do rozmowy prezydenta, Tuska oraz szefa Służby Wywiadu Wojskowego Witolda Marczuka. Tusk, pytany o to spotkanie potwierdził, że w pewnym fragmencie jego rozmowy z L.Kaczyńskim uczestniczył - jak powiedział - "milcząco" Marczuk. Zapewnił jednak, że nie został zapoznany z żadnymi dokumentami, czy informacjami, które miałyby charakter ściśle tajny i dotyczyłyby kwalifikacji Sikorskiego.

Szef PO powiedział, że pogratulował Marczukowi awansu na stopień generalski, a Marczuk - według niego - "z wyraźnym wzruszeniem przyjął jego szczere gratulacje". "To wszystko, do tego sprowadziła się rola, czy obecność pana generała" - dodał.

Dopytywany, dlaczego jego zdaniem Marczuk wziął udział w spotkaniu, Tusk odparł: "Być może ze względu na naszą znajomość od lat, jego obecność spowodowała, że spotkanie było jeszcze cieplejsze".

Tusk poinformował też, że prawdopodobnie jeszcze w środę wieczorem będzie rozmawiał z prezesem ludowców Waldemarem Pawlakiem o ostatecznej redakcji "Deklaracji Koalicyjnej". Zapowiedział, że ostateczny kształt tej deklaracji będzie gotowy przed expose - które ma zostać przedstawione na posiedzeniu Sejmu w przyszłym tygodniu.

Przyznał też, że cieszy się, iż prezydent odstąpił od - jego zdaniem - "niekonstytucyjnego oczekiwania, abyśmy przedstawiali jakąś dokumentację dotyczącą umowy koalicyjnej". "To też dobry znak dla mnie, że prezydent rzeczywiście w duchu i zgodnie z literą konstytucji chce już dziś ze mną współpracować, ja oczywiście z nim także" - powiedział Tusk.

Zapowiedział również, że - zgodnie z wcześniejszymi informacjami -  w piątek o godz. 10.15, jego rząd zostanie zaprzysiężony." Dziś wiem na pewno, że ten gabinet zostanie zaprzysiężony" - podkreślił.

pap, em, ab

 

 10

Czytaj także