W najbliższych dniach Komisja Europejska ma przekazać Polsce finalną wersję umowy dotyczącej programu SAFE, który w pierwotnej wersji zakładał, że Polska miałby otrzymać blisko 185 mld zł dofinansowania na obronność w postaci pożyczek oprocentowanych na 3,5 proc.
SAFE. UE szykuje wielki zastrzyk gotówki dla Polski
Z ustaleń RMF FM wynika, że w obecnej wersji umowy, opracowanej już po wecie Karola Nawrockiego, wspomniano o dostępie do środków sięgających 43,7 mld euro. Co istotne, tuż po podpisaniu dokumentów Polska mogłaby liczyć na szybki zastrzyk gotówki – zaliczkę w wysokości 6,5 mld euro.
Choć Warszawa naciska, by formalności zakończyć jeszcze w kwietniu, w Brukseli panuje większy sceptycyzm. W kuluarach Komisji Europejskiej mówi się, że bardziej realny termin to początek maja, co oznaczałoby kolejne przesunięcie harmonogramu.
Według nieoficjalnych doniesień płynących z Brukseli, dokumenty w sprawie SAFE nie trafią tylko do Polski. W tym samym czasie otrzyma je 18 państw członkowskich, których plany w ramach SAFE zostały już zatwierdzone zarówno przez Komisję, jak i Radę UE. Wyjątkiem pozostają Węgry, których projekt nadal nie uzyskał zielonego światła.
Po otrzymaniu umów każde państwo będzie musiało przejść własną ścieżkę legislacyjną. Dopiero po jej zakończeniu dokumenty wrócą do Brukseli, gdzie nastąpi finalizacja i podpisanie porozumień. Polska strona przekonuje jednak, że jest gotowa działać błyskawicznie. Jak podkreślają dyplomaci, negocjacje zostały już zakończone, a wszystkie niezbędne przygotowania po stronie Warszawy są domknięte.
Pieniądze z SAFE dla Polski. Ta data jest kluczowa
Presja czasu nie jest przypadkowa. Kluczową datą jest 30 maja – to wtedy upływa termin zawierania indywidualnych kontraktów. Po jego przekroczeniu Polska straci możliwość samodzielnego realizowania części zamówień i będzie zmuszona do wchodzenia w międzynarodowe konsorcja w ramach wspólnych zakupów. Taki scenariusz oznaczałby więcej formalności i potencjalne opóźnienia w modernizacji armii.
Po stronie Polski dokument mają podpisać ministrowie obrony i finansów – Władysław Kosiniak-Kamysz oraz Andrzej Domański. Taki tryb przyjęto po decyzji Rady Ministrów z połowy marca 2026 roku. Było to rozwiązanie awaryjne, wdrożone po tym, jak prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę regulującą wdrożenie programu SAFE.
Czytaj też:
Domaga się od Tuska pieniędzy z przegranego procesu. Chce je przekazać TV RepublikaCzytaj też:
Cenckiewicz żąda pieniędzy od Tuska. „Wpłacamy i nie bredzimy”
