Kobiety zamieszkały na warszawskim przystanku. Służby bezradne

Kobiety zamieszkały na warszawskim przystanku. Służby bezradne

Przystanek autobusowy w Warszawie
Przystanek autobusowy w Warszawie Źródło: Shutterstock / Wirestock Creators
Na warszawskim przystanku zamieszkały dwie kobiety z Ukrainy. Służbom nie udało się rozwiązać problemu. Kobiety nie chcą również pomocy od ukraińskiej ambasady.

Media poinformowały o dwóch kobietach z Ukrainy, które zamieszkały na nieczynnym przystanku autobusowym w Warszawie.

Kobiety twierdzą, że pochodzą z Charkowa. Przystanek przy skrzyżowaniu ulicy Grójeckiej z Racławicką zajęły w kwietniu bieżącego roku.

Bezdomne kobiety na warszawskim przystanku. Służby interweniują

— Przyjechałyśmy do Polski z powodów osobistych. Na granicy nie sprawdzano celu naszej wizyty. Nikt nie zadawał żadnych pytań — przekazała jedna z kobiet w rozmowie z o2.pl.

Mieszkańcy, z którymi rozmawiali dziennikarze dodali, że Ukrainki otrzymują jedzenie od przechodniów. Redakcja o2.pl rozmawiała w sprawie kobiet z warszawską policją.

— Ponieważ prowadzą wędrowniczy tryb życia, policjanci zaproponowali im pomoc. Także Ośrodek Pomocy Społecznej z Ochoty włączył się w te działania. One z tej pomocy skorzystać nie chcą — powiedziała asp. Małgorzata Gębczyńska, rzeczniczka prasowa Komendy Rejonowej Warszawa Ochota. O kobietach koczujących na przystanku służby poinformowały ambasadę Ukrainy. Bezdomne odmówiły jednak podpisu na dokumentach dotyczących opuszczenia przez nie naszego kraju.

— One nie wykazują zainteresowania w kwestii podpisania dokumentów. Ambasada stoi otworem, chce im pomóc, tylko że jest wymagany po prostu ich podpis przy dokumentacji. Wszystko leży po ich stronie — dodała policjantka.

Służby bezradne. Próbowała policja, straż miejska, ZTM i ambasada Ukrainy

W sprawie interweniował również Zarząd Transportu Miejskiego (ZTM) w Warszawie, właściciel przystanku.

— Każdorazowo po pozyskaniu informacji o osobach w kryzysie bezdomności nawiązywany jest kontakt z przedstawicielami organizacji pomocowych — ze Stowarzyszeniem Pomocy i Interwencji Społecznej, a także ze strażą miejską — przekazał Tomasz Kunert, rzecznik prasowy ZTM w rozmowie z o2.pl.

Kolejną służbą, której nie udało się rozwiązać problemu, jest warszawska straż miejska.

— Służby umówiły się z nimi, że udadzą się do konsulatu Ukrainy razem z nimi, ale w momencie przyjazdu panie odmówiły. Z naszych informacji wynika, że one nie bałaganią. Jest tam porządek, czystość, przystanek jest zamknięty i teoretycznie nikomu to nie przeszkadza – poinformował st. insp. Jerzy Jabraszko, rzecznik prasowy Straży Miejskiej m.st. Warszawy.

Czytaj też:
Gwiazda „Playboya” jest bezdomna. „Potrzebuję pomocy”
Czytaj też:
ShEO Awards 2025 rozdane. Nie zabrakło emocji i ważnych przemówień

Źródło: WPROST.pl / o2.pl, "Fakt"