Streaming już dawno dotarł do polskich szkół i często odbywa się nawet na lekcjach, oczywiście bez wiedzy nauczycieli. Uczniowie transmitują zajęcia, prowadzą interakcje z czatem, a podpuszczani przez widzów, dopuszczają się czasem nagannych zachowań. Jak zauważa portal Strefa Edukacji, lekcja jest w tym wypadku jedynie tłem do internetowego show.
Streamują podczas lekcji. Nauczyciele donoszą o nowym problemie
Jak się okazuje, proceder jest znacznie powszechniejszy, niż może się wydawać. Każdego dnia na platformach streamingowych w czasie zajęć można natrafić na liczne relacje ze szkół. Pokazywane są nie tylko lekcje, ale i szkolne korytarze czy toalety. Uczniowie chowają telefony w piórnikach, plecakach, a czasem bezczelnie stawiają je na ławce. Większość zachowuje pozory uczestniczenia w lekcji, ale faktycznie skupia się w pełni na zabawianiu widzów.
Dla osób zaznajomionych ze streamingiem nie powinno być zaskoczeniem, że takie transmisje oglądane są nie tylko przez dzieci, ale i przez dorosłych. Widzowie są nierzadko agresywni, manipulują uczniami odpowiedzialnymi za transmisję, a wulgaryzmy to znak rozpoznawczy czatów pod tego typu transmisjami.
„Protest z Wykrzyknikiem”. Nauczyciele nie chcą streamów ze szkoły
„Protest z Wykrzyknikiem” nie ma wątpliwości, że platformy streamingowe nie sprawdzają wieku osób prowadzących takie transmisje. W teorii dzieci nie powinny streamować, w praktyce nie jest to jednak realnie sprawdzane. Nauczyciele dodają, że takie same transmisje uczniowie prowadzą też ze swoich domów, przy nieświadomych niczego rodzicach, którzy bezwolnie stają się aktorami i rozrywką dla anonimowych internautów.
„Protest z Wykrzyknikiem” apeluje o działanie, które wykraczać będzie poza wewnętrzne szkolne regulaminy. Nauczyciele chcą narzędzi, które zablokują proceder. Podnoszą konieczność realnej weryfikacji wieku użytkowników platform streamingowych i społecznościowych. Chcą też poważnej dyskusji na temat ochrony wizerunku swojej oraz nieletnich uczniów.
Czytaj też:
„Samotni, rozkojarzeni, zmęczeni”. Jak ekrany sabotują trening młodych sportowcówCzytaj też:
„Byłam jedyna. To było piekło”. Dzieci ukrywają tożsamość, by przetrwać w polskich szkołach
