Wracają do Polski, ale nie do tej samej szkoły. „Niewidzialne wyzwania dzieci z emigracji”

Wracają do Polski, ale nie do tej samej szkoły. „Niewidzialne wyzwania dzieci z emigracji”

Klasa szkolna
Klasa szkolna Źródło: Shutterstock / Magdalena Galkiewicz
Powroty dzieci z emigracji do Polski coraz częściej stają się trwałym elementem krajobrazu edukacyjnego, a nie jedynie incydentalnym zjawiskiem związanym z decyzjami pojedynczych rodzin. Według danych GUS i Eurostatu, w latach 2016–2023 do Polski powróciło ponad 300 tys. obywateli w wieku produkcyjnym, z czego znaczącą część stanowiły rodziny z dziećmi w wieku szkolnym.

Mobilność zawodowa rodziców, zmiany gospodarcze, pandemia oraz rosnąca popularność edukacji międzynarodowej sprawiają, że biografie szkolne wielu uczniów przestają mieścić się w ramach jednego systemu edukacji i jednego kraju. W praktyce oznacza to, że do polskich szkół trafiają dzieci, które formalnie są obywatelami polskimi, lecz ich doświadczenie edukacyjne i kulturowe kształtowało się w zupełnie innych realiach.

Powrót do kraju nie wiążę się dla tych uczniów z prostym „kontynuowaniem nauki”, lecz z wejściem w nowy porządek instytucjonalny i społeczny. Polska szkoła, ze swoją strukturą, podstawą programową, sposobami oceniania i relacjami rówieśniczymi, bywa dla nich środowiskiem obcym, wymagającym intensywnej adaptacji. Badania OECD wskazują, że uczniowie zmieniający system edukacyjny pomiędzy krajami potrzebują średnio od 18 do 24 miesięcy, aby w pełni dostosować się do nowych wymagań akademickich.

Co istotne, trudności te często pozostają niewidoczne na pierwszy rzut oka. Uczniowie powracający z emigracji zazwyczaj posługują się językiem polskim w stopniu komunikatywnym, a niekiedy nawet bardzo dobrym. To sprawia, że ich realne wyzwania edukacyjne bywają bagatelizowane lub błędnie interpretowane.

Problem, który ujawnia się z opóźnieniem

Źródło: Wprost