„Wzywamy polskiego ambasadora w Niemczech [czyli chargé d’affaires Jana Tombińskiego – przyp. red.] do pilnej interwencji. Zostaliśmy pozbawieni wolności. (...) Może dojść do użycia siły wobec nas. Nie złamaliśmy prawa” – taki wpis pojawił się na profilu Bąkiewicza.
Nieco wcześniej były prezes Stowarzyszenia Marsz Niepodległości pisał na platformie X o „skandalu w Berlinie”. „Kordon policji i aż dziewięć radiowozów brutalnie zablokowało nam umieszczenie Krzyża pod głazem hańby. Niemcy, którzy nie zapłacili reparacji za ludobójstwo, dziś siłą odmawiają nam chrześcijańskiego upamiętnienia milionów polskich ofiar drugiej wojny światowej!” – grzmiał. Do posta dołączył fragment materiału, który wyemitowany został na antenie Telewizji Republika.
Bąkiewicz stwierdził, że funkcjonariusze włożyli kajdanki członkom ROG, ponieważ „boli ich prawda historyczna”. Przed tym, jak zostali skuci, mundurowi odebrali im krzyż.
W sprawę zaangażowała się już polska dyplomacja.
Dantejskie sceny w Berlinie. Przebrała się miarka, Telewizja Republika nie będzie już wyświetlała reklam niemieckich marek
„Odnośnie zajścia w Berlinie – nasz konsul na miejscu działa, ustala w tej chwili okoliczności zdarzenia i powody zatrzymania” – podał we wtorek (16 czerwca) rzecznik prasowy szefa resortu spraw zagranicznych (Radosława Sikorskiego). Wydziałem konsularnym Polonii w stolicy Niemiec kieruje zaś Marzena Kępowicz.
W związku z tym, do czego doszło za zachodnią granicą RP, Tomasz Sakiewicz – redaktor naczelny TV Republika – wraz zarządem spółki (której jest prezesem) „podjął decyzję o usunięciu z puli reklam wszelkich niemieckich firm”. „Zwracamy się o to do wszystkich mediów – do każdego, kto jest przeciwnikiem nazizmu” – napisał na X.
