Sztorm zniszczył lokale nad Bałtykiem. „W pół godziny nie było czego zbierać”

Sztorm zniszczył lokale nad Bałtykiem. „W pół godziny nie było czego zbierać”

Sztorm nad Bałtykiem
Sztorm nad Bałtykiem Źródło: PAP / Piotr Kowala/Facebook/Na Mierzeję/24plreporter
Sytuacja pogodowa na północy Polski było ostatnio wyjątkowo trudna. M.in. w Krynicy Morskiej, a także w Kątach Rybackich doszło do wielu zniszczeń z powodu silnego sztormu.

W najgorszym momencie siła wiatru przekraczała w tych miejscach nawet 100 km/h. Sytuacja była najpoważniejsza w nocy z wtorku na środę. Później zaczęła się już normować.

Silny sztorm uderzył w nadmorskie miejscowości

Z powodu trudnych warunków pogodowych decydowano o zamykaniu wejść na plaże, przedsiębiorcy zabezpieczali swoje lokale przed sztormem, ustawiano też duże budowlane worki z piaskiem, które miały pomóc w uniknięciu zniszczeń.

Burmistrzyni Krynicy Morskiej Sylwia Szczurek w rozmowie z Wirtualną Polską przekazała, że tak silny sztorm w lipcu jest nietypowy, a ostatnie dwie noce ze względu na panujące warunki pogodowe „były nieprzespane”. Według ustaleń serwisu w trakcie sztormu morze miało zabrać nawet 30 metrów plaży.

facebook

– Jeden punkt ma oberwany dach. Poza tym strażacy skupiali się na usuwaniu ułamanych gałęzi. Ciągle czekam na pełen raport od służb. Woleliśmy jednak dmuchać na zimne – mówiła Szczurek w rozmowie z Wirtualną Polską.

Przekazała także, że z powodu pogody wydano m.in. rekomendacje o ewakuacji trzech obozów harcerskich. Uczestnicy spędzili noc w miejscowej szkole. Na plaży trwa obecnie porządkowanie całej przestrzeni – nadal zalegają tam wały oraz rozrzucone podesty, które należały do punktów gastronomicznych. W mediach społecznościowych dziękowała za wcześniejszą pomoc w przygotowaniach do sztormu.

facebook

Najbardziej poszkodowana miała zostać Kinderlandia, która znajdowała się na plaży. – To wszystko wydarzyło się w ciągu raptem pół godziny. Woda podeszła, zerwała ścianę, budka się przechyliła i nie było czego zbierać – mówił jeden z właścicieli, cytowany przez WP. – Niewiarygodne jest jednak to, co dzieje się teraz. Ludzie zabierają nam towar, który był w lodówkach. Inni mówią natomiast, że „to dobrze, że nas pokarało, bo zabieraliśmy plaże”. Tej plaży było jeszcze ze 30 m! – dodał.

– Straciliśmy jedną wieżę i łódź. Wieżyczka upadła na nią i ją zniszczyła – relacjonowała z kolei jedna z ratowniczek. Dodała również, że mimo zamykania wejść na plażę ludzie próbowali na nią wchodzić.

Sytuacja była poważna także w Kątach Rybackich, gdzie wzbudzone fale zniszczyły jeden z barów, a także wypożyczalnia sprzętu wodnego.

facebook

Trwa liczenie strat, nikt nie został poszkodowany

Starosta powiatu nowodworskiego Barbara Ogrodowska przekazała w rozmowie z TVN 24, że w Krynicy Morskiej doszło do „pospolitego ruszenia z udziałem policjantów, strażaków, samorządowców, przedsiębiorców i mieszkańców”. Wspólnie tworzyli m.in. bariery z worków, które miały ograniczyć ewentualne straty. Dodała także, nie ma informacji o osobach poszkodowanych.

W czwartek po południu rzeczniczka Komendy Powiatowej PSP w Nowym Dworze Gdańskim kpt. Anna Piechowska przekazała, że strażacy zakończyli już najpoważniejsze działania.

– Od wczoraj na terenie powiatu nowodworskiego interweniowaliśmy łącznie 42 razy w związku z silnym wiatrem. Działania polegały głównie na usuwaniu powalonych drzew i połamanych konarów, które zagrażały bezpieczeństwu mieszkańców, użytkowników dróg oraz obiektom – przekazała kpt. Piechowska, cytowana przez Wirtualną Polskę.

Dodała także, że prowadzone prace dotyczyły w dużej mierze miejsc na samym wybrzeżu. – Prowadziliśmy działania m.in. przy zabezpieczeniu nadmorskiej restauracji w Krynicy Morskiej – relacjonowała.

Czytaj też:
Polskie miasto hitem dla turystów z zagranicy. U siebie tego nie mogą znaleźć
Czytaj też:
Błękitna perełka Maroka zachwyca turystów. To miasto wygląda jak z bajki

Opracowała:
Źródło: Wirtualna Polska, Facebook, X, TVN 24