MEN zdecydowało się zmniejszyć liczbę godzin religii. RPO w czerwcu 2024 r. zwrócił się do resortu m.in. w związku z zastrzeżeniami obywateli, że redukcja zajęć spowoduje zmniejszenie zatrudnienia katechetów. Marcin Wiącek zapytał Ministerstwo Edukacji Narodowej, czy doszło do szacunków, ilu katechetów może z tego powodu stracić pracę, oraz czy rozważano jakiekolwiek okresy przejściowe albo mechanizmy pomocowe dla tej grupy nauczycieli.
Katarzyna Lubnauer przekonywała wówczas, że wejście w życie przepisów „nie oznacza konieczności wprowadzenia zmian w stanie zatrudnienia nauczycieli religii i etyki”. „Zmiany dotyczące ruchów kadrowych w szkole podejmuje dyrektor szkoły jako kierownik zakładu pracy dla zatrudnionych w danej jednostce nauczycieli” – dodano w piśmie. Rzecznik Praw Obywatelskich ponownie poruszył sprawę w piśmie rok później.
Zmiany ws. lekcji religii. Szefowa MEN ujawniła, ilu katechetów straciło pracę
Zwrócił uwagę, że MEN nie odpowiedziało na pytanie o dane dotyczące utraty pracy przez katechetów. Dodano, że według szacunków Stowarzyszenia Katechetów Świeckich liczba przekroczy 10 tys. Do tego kolejni nauczyciele mieli mieć „drastycznie ograniczony wymiar zatrudnienia”. RPO podkreślił też, że do jego biura wpływały skargi katechetów, którzy narzekali, że nie byli w stanie uzupełnić swoich kwalifikacji albo zdobyć nowych.
Barbara Nowacka zignorowała pismo, w związku z czym w lutym 2026 r. wysłano do niej przypomnienie. W czerwcu poproszono o interwencję Donalda Tuska. Odpowiedź nadeszła 6 lipca. Wiącka poinformowano, że zgodnie ze stanem na 30 września 2024 r. pracowało 27 393 nauczycieli religii, a rok później 22 876. Oznacza to, że nastąpił spadek o 4 517, czyli o 16,5 proc., mimo że wymiar zajęć obniżono o połowę.
Czytaj też:
Rewolucja ws. lekcji religii w polskich szkołach? Tusk ma wpłynąć na szefową MEN Czytaj też:
Biskupi zabrali stanowisko ws. lekcji religii i edukacji zdrowotnej. „Nie możemy się zgodzić”
