Prof. Antoni Dudek w programie "Historia, jakiej nie znacie" bardzo krytycznie ocenił prezydenturę Lecha Wałęsy z lat 1990-1995. Historyk stwierdził, że była ona nieudana, a jednym z głównych powodów miało być uwikłanie byłego prezydenta w polityczne spory o władzę i nierozliczona przeszłość. Według Dudka Wałęsa nie potrafił w odpowiednim momencie zmierzyć się z oskarżeniami dotyczącymi sprawy „Bolka”. Jak ocenił, już na początku lat 90. powinien był otwarcie odnieść się do swojej biografii i zamknąć temat, który później przez lata wracał w debacie publicznej.
Prof. Antoni Dudek: Lech Wałęsa powinien inaczej rozwiązać sprawę „Bolka”
Historyk mówił także, że kwestia domniemanej współpracy Wałęsy z SB stała się jednym z najtrudniejszych obciążeń jego prezydentury. W jego opinii sprawa ujawniła się z pełną siłą po 1992 roku i od tamtego czasu nie przestała ciążyć nad wizerunkiem byłego przywódcy "Solidarności".
Spór o "Bolka" trwa od dekad i pozostaje jednym z najbardziej zapalnych tematów polskiej polityki historycznej. Lech Wałęsa od lat zaprzecza, by był świadomym współpracownikiem SB. Część badaczy uważa jednak, że zachowane dokumenty, w tym materiały odnalezione w 2016 roku w tzw. szafie Kiszczaka, potwierdzają taką współpracę.
Prof. Dudek zaznaczył też, że kwestia „Bolka” nie przekreśla w żadnym stopniu dokonań Wałęsy. Jak stwierdził, nie ma postaci historycznych, które byłyby bez skaz, co tyczy się tak naprawdę wszystkich ludzi. Profesor zwrócił uwagę, że problem prezydentury Wałęsy polegał na tym, że ówczesny prezydent myślał, że obejmując tę funkcję będzie mógł rządzić krajem, podczas gdy system mieszany obowiązujący w Polsce na to nie pozwala. Dochodziło więc do podobnego sporu o kompetencje, który widać dziś między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim.
Wałęsa odpowiada Dudkowi i przypomina swoje dokonania
Na reakcję byłego prezydenta nie trzeba było długo czekać. Lech Wałęsa odpowiedział prof. Dudkowi we wpisie w mediach społecznościowych. Napisał, że historyk nie dostrzega jego poświęcenia i znaczenia decyzji podjętych w czasie prezydentury.
Wałęsa podkreślił, że jako prezydent mógł skuteczniej działać w sprawach kluczowych dla państwa niż jako lider związkowy. Wśród najważniejszych osiągnięć wymienił wycofanie wojsk sowieckich oraz działania na rzecz wejścia Polski do NATO i Unii Europejskiej.
Wałęsa: Wszystko mogliśmy przegrać
Były prezydent przekonywał, że Zachód początkowo nie był gotowy, by przyjąć Polskę do najważniejszych struktur politycznych i wojskowych. W swoim wpisie zasugerował też, że odegrał istotną rolę w przekonywaniu zagranicznych partnerów do poparcia Polski.
Jak napisał, „wszystko mogliśmy przegrać”, a dopiero wejście do zachodnich struktur miało zabezpieczyć sukces "Solidarności".
„Zapytaj się Pan Prezydenta Clintona i/lub ambasadora Daniela Fried'a, kto i ile wysiłku włożył by ich przekonać.”.. – zakończył Wałęsa.
