Kosiniak-Kamysz ostro o prawicy i Ukrainie. Tak stanowczy jeszcze nie był

Kosiniak-Kamysz ostro o prawicy i Ukrainie. Tak stanowczy jeszcze nie był

Dodano: 
Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Vladyslav Musiienko
Władysław Kosiniak-Kamysz ostro skrytykował o. Tadeusza Rydzyka, PiS i środowisko Grzegorza Brauna. Mówił też o in vitro, Wołyniu i Ukrainie.

Rzadko zdarza się, aby wicepremier i szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz był tak ostry i bezpośredni w publicznych wypowiedziach. Wypowiedź na konferencji jest tym bardziej szczególna, że nie ograniczała się do jednego wątku. Kosiniak-Kamysz podjął tematy ideologiczne, polityczne, życiowe. I w każdej z tych materii okazał się bezkompromisowy, ale nie „ślepo” jak populistyczni politycy prawicy. Nie, on po prostu ich „zjadł”.

Władysław Kosiniak-Kamysz ostry jak nigdy nie wcześniej

Na początku konferencji wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz mocno stanął w obronie in vitro i skrytykował wypowiedzi ojca Tadeusza Rydzyka oraz biskupa Wiesława Szlachetki. Podkreślił, że dla wielu rodzin brak możliwości posiadania dzieci to "wielki ból i cierpienie", a odmawianie dostępu do nowoczesnych metod leczenia nazwał po prostu "nieludzkim".

Szef MON mówił, że sam jako ojciec trójki dzieci dobrze rozumie, czym dla rodzin jest narodzenie dziecka. Jego zdaniem potępianie in vitro tylko pogłębia cierpienie tych, którzy od lat zmagają się z niepłodnością. Dodał też, że takie wypowiedzi nie służą ani ludziom, ani Kościołowi.

"Niech ojciec Rydzyk weźmie na wstrzymanie"

Kosiniak-Kamysz nie ukrywał emocji także wobec samego redemptorysty. Stwierdził, że po wypowiedziach o. Rydzyka nie spodziewał się niczego więcej, ale zaznaczył, że w tej sferze duchowny powinien "wziąć na wstrzymanie".

Wicepremier mówił też szerzej o części hierarchów, którzy – jego zdaniem – coraz bardziej się radykalizują i przez to zniechęcają ludzi nie do wiary, lecz do instytucji Kościoła. W jego ocenie takie podejście jest sprzeczne z Ewangelią i nauczaniem kolejnych papieży.

Mocny atak na PiS i Brauna

Jeszcze ostrzej wybrzmiała część wypowiedzi dotycząca polityki wobec Ukrainy. Kosiniak-Kamysz zarzucił PiS hipokryzję polityom prawicy i stwierdził, że partia Jarosława Kaczyńskiego przejęła dziś retorykę Grzegorza Brauna.

Jak mówił, politycy prawicy najpierw głośno wspierali Ukrainę, przekazując tony broni naszym sąsiadom i zarzekając się o miłości Polski i Ukrainy, a dziś odcinają się od własnych decyzji i podsycają nastroje antyukraińskie. Wicepremier ocenił, że taka strategia jest nie tylko niewiarygodna i cyniczna do bólu, ale też niebezpieczna, bo odbija się nawet na dzieciach ukraińskich uchodźców w Polsce.

Wołyń, ekshumacje i zarzut bezczynności wobec PiS

Wicepremier dużo miejsca poświęcił też pamięci ofiar Rzezi Wołyńskiej. Przekonywał, że prawda o ludobójstwie musi wybrzmieć jasno, ale jednocześnie zarzucił PiS, że przez osiem lat rządów nie zrobił wystarczająco wiele w sprawie upamiętnienia ofiar.

Przypomniał, że to z inicjatywy jego klubu ustanowiono 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa. Wskazał też, że za obecnej koalicji ruszyły ekshumacje, powstaje muzeum w Chełmie i przygotowywane są kolejne formy upamiętnienia.

"Ukraina musi stanąć w prawdzie"

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że relacje z Ukrainą muszą opierać się na trzech filarach: prawdzie, upamiętnieniu i przebaczeniu. Podkreślił, że ludobójstwo pozostaje ludobójstwem, a ofiary muszą mieć godny pochówek i miejsce pamięci. Jednocześnie dodał, że pomoc dla Ukrainy nadal leży w interesie Polski. W jego ocenie skłócenie się z Kijowem byłoby prezentem dla Rosji i uderzałoby w polską rację stanu.

Czytaj też:
Ukraińskie media o Wołyniu zaskoczyły przekazem. Padły słowa o „histerii” Polaków
Czytaj też:
Niemcy ostro o sporze polsko-ukraińskim. „Zełenski wykazał się niezwykłą ślepotą”

Źródło: WPROST.pl