Nowe doniesienia ws. Nawrockiego. „Nie byłbym zdziwiony, gdyby zawetował”

Nowe doniesienia ws. Nawrockiego. „Nie byłbym zdziwiony, gdyby zawetował”

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: Newspix.pl / Marcin Golba
Relacje rządu z Karolem Nawrockim są coraz bardziej napięte. Kolejnym punktem zapalnym może być ratyfikacja polsko-brytyjskiego traktatu.

Relacje między rządem Donalda Tuska a Karolem Nawrockim mają być coraz bardziej napięte. Według autorów podcastu „Stan Wyjątkowy” w „Newsweeku” w koalicji rządzącej praktycznie zniknęły już nadzieje na porozumienie z Pałacem Prezydenckim, nawet w sprawach dotyczących bezpieczeństwa państwa.

Gorzka pigułka dla Kosiniaka-Kamysza

Jeszcze do niedawna zwolennikiem współpracy z prezydentem był Władysław Kosiniak-Kamysz. Szef MON liczył na to, że mimo politycznych różnic uda się utrzymać robocze relacje z głową państwa.

– Przez długi czas chciał się układać i zakładał, że w sprawach bezpieczeństwa rząd i prezydent muszą współdziałać. Kolejne napięcia i działania Pałacu Prezydenckiego sprawiły jednak, że wicepremier miał ostatecznie stracić wiarę w możliwość porozumienia – słyszymy.

Przełomowym momentem dla lidera PSL miało być prezydenckie weto wobec ustawy SAFE.

Kulisy relacji Tusk – Nawrocki. Tak wyglądało posiedzenie rządu

Dziennikarze przywołali również kulisy jednego z posiedzeń Rady Ministrów, które odbyło się dzień po zawetowaniu ustawy. W spotkaniu uczestniczył szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. Część ministrów miała liczyć, że jego obecność będzie sygnałem gotowości do kompromisu.

Jak relacjonuje „Newsweek”, Władysław Kosiniak-Kamysz zakładał, że przedstawiciel prezydenta przyjedzie z propozycją dalszych rozmów nad ustawą. Przebieg spotkania szybko rozwiał jednak te oczekiwania. Przekaz płynący z Pałacu Prezydenckiego miał być jednoznacznie konfrontacyjny i nie pozostawiał przestrzeni do negocjacji.

Szykuje się awantura o traktat polsko-brytyjski?

Według nieoficjalnych doniesie skutki tego sporu mogą być widoczne już wkrótce. Chodzi o ustawę ratyfikującą polsko-brytyjski traktat o współpracy w dziedzinie obronności, podpisany przez Donalda Tuska i premiera Wielkiej Brytanii Keira Starmera. Traktat z Northolt zakłada pogłębienie współpracy Polski i Wielkiej Brytanii m.in. w zakresie obronności, przemysłu zbrojeniowego i cyberbezpieczeństwa. Aby wszedł w życie, wymaga zakończenia procedury ratyfikacyjnej z udziałem prezydenta.

Karol Nawrocki twierdził, że nie miał pojęcia o podpisaniu traktatu. Zupełnie inny scenariusz przedstawiła strona rządowa, która zapewniała, że otoczenie prezydenta znało sprawę od dawna, a co więcej, uczestniczyło w pracach przygotowawczych.

Nie byłbym zdziwiony, gdyby prezydent zawetował tę ustawę powołując się na to, że on się nie zapoznał wcześniej z tym traktatem. Chociaż się zapoznał. I na to, że brytyjski premier Starmer, który podpisywał z Donaldem Tuskiem ten traktat, właściwie za chwilę odchodzi. Zobaczymy. Moim zdaniem będzie potężna awantura z tego – słyszymy w ostatnim odcinku „Stanu Wyjątkowego”.

Czytaj też:
Polacy ocenili polityków. Wyniki Trumpa i Zełenskiego mogą zaskakiwać
Czytaj też:
Tak Karol Nawrocki zwrócił się do Rodziny Radia Maryja. „Boże szaleństwo”

Źródło: Newsweek