Policja wyprowadziła ze szpitala lekarkę. Grozi jej nawet 10 lat więzienia

Policja wyprowadziła ze szpitala lekarkę. Grozi jej nawet 10 lat więzienia

Dodano: 
Zatrzymana lekarka
Zatrzymana lekarka Źródło: Policja / Opolska
Policjanci z Opola zatrzymali dwie kobiety. Jedna z nich jest lekarką – prokuratura podejrzewa ją m.in. o przyjmowanie korzyści majątkowych.

Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Korupcją Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu – na polecenie wydziału śledczego opolskiej prokuratury okręgowej – w środę (15 lipca) zatrzymali 54-letnią lekarką i podległą jej 30-letnią pracownicę. Obie kobiety zatrudnione są w jednym z prudnickich szpitali.

„Następnie (...) prowadzili czynności procesowe – w tym przeszukania licznych pomieszczeń, zabezpieczenia dokumentacji i sprzętu med., a także zapisów dowodów cyfrowych i nośników danych oraz telefonów komórkowych. W trakcie przeszukania pomieszczeń szpitalnych, z których korzystały zatrzymane kobiety, policjanci zabezpieczyli również gotówkę” – poinformowały służby.

Prudnik. Zatrzymanie lekarki. Takie usłyszała zarzuty

Podejrzane zostały następnie przetransportowane do siedziby Prokuratury Okręgowej w Opolu. 54-latka usłyszała tam zarzuty „przekroczenia uprawnień poprzez stwarzanie u pacjentów poczucia zagrożenia życia i zdrowia poprzez manipulowanie nimi i informowanie o konieczności stosowania specjalistycznych urządzeń medycznych w leczeniu bezdechu i nakłanianie ich do zakupu konkretnych modeli i marek od konkretnych dystrybutorów działając na szkodę pacjentów oraz Narodowego Funduszu Zdrowia, stwarzając zarazem pozory nabywania ich od szpitala, i otrzymywania z tego tytułu prowizji w wysokości około 30 tys. miesięcznie, nie mniej niż łącznie 450 tys. zł” – przekazali policjanci.

A to nie koniec. Organy ścigania twierdzą, że „przyjęła ona korzyści majątkowe w wysokości 5 tys. w związku nieuzasadnionym wystawianiem recept na lek zawierający w swym składzie substancję psychotropową, w ilości ponad 600 opakowań, co spowodowało wprowadzenie do obrotu znacznej ilości substancji narkotycznych o łącznej czarnorynkowej wartości nie mniejszej niż 1,7 mln zł”. „Ponadto swoim działaniem doprowadziła NFZ do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w kwocie ponad 150 tys. tytułem wypłaconych refundacji. Ostatni ze stawianych podejrzanej zarzutów dotyczy złośliwego i uporczywego naruszania praw pracowniczych dwóch podległych jej osób poprzez m.in. wydawanie poleceń niezwiązanych z pracą, a także poleceń wykonywania czynności zastrzeżonych dla lekarza” – podano w komunikacie prasowym.

Jeśli chodzi o 30-latkę, przedstawiono jej zarzut „udzielenia pomocy lekarce poprzez nakłanianie pacjentów do nabywania urządzeń do leczenia bezdechu we wskazanych przez nią sklepach w zamian za regularnie otrzymywane korzyści majątkowe”.

Opolszczyzna. Kobietom grozi nawet 10 lat pozbawienia wolności

Kobiety nie mogą opuszczać kraju. Sąd zgodził się także na zastosowanie kolejnego środka zapobiegawczego, w postaci policyjnego dozoru. „Ponadto 54-latka została zawieszona w czynnościach służbowych związanych z jej zatrudnieniem w szpitalu oraz zawieszono ją w wykonywaniu zawodu lekarza” – zaznaczono.

Podejrzanym grozi nawet 10 lat więzienia.

Źródło: Policja Opolska