Krzysztof Luft – były członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji – w piśmie do regulatora stwierdził, że stacja „nachalnie zachęcała do zakupu zegarka firmy Nawrocky”. O sprawie informowaliśmy kilka dni temu. Pracownicy TV Republika – Jarosław Olechowski i Michał Rachoń – mieli przez blisko trzy minuty prezentować model President 1, zaś na ekranach wyświetlić miał się kod, po zeskanowaniu którego na smartfonach wyświetlała się oferta zakupowa.
„Pokazywano eleganckie opakowanie wyrobu, z umieszczonym na nim oznaczeniem firmy Nowrocky, i oczywiście sam zegarek, który prezentowany był ze wszystkich stron – w pudełku, w rękach prowadzącego i na rękach gości programu. Był przedmiotem rozmowy gości audycji, którzy wyrażali podziw dla tego produktu i poinformowali o możliwości jego zakupu” – wskazał członek rady programowej Telewizji Polskiej.
Na skargę zareagował szef wydawców w Telewizji Republika.
Olechowski zarzucił Luftowi, że „chce przypodobać się Tuskowi
„Bierze kasę z TVP w likwidacji, którą rząd [Donalda] Tuska przejął siłą przy pomocy policji i wprowadził w stan fikcyjnej likwidacji. Ssie cycek siedząc na dwóch stołkach, co nawet w tej upadłej instytucji budzi niesmak i pytania o konflikt interesów. Ale kiedy można zaatakować TV Republika jest pierwszy do wyznaczania «standardów» tak jak je rozumie” – napisał na platformie X.
Olechowski zarzucił konsultantowi dyrektora generalnego TVP, że ten „w przeszłości brutalnie atakował fejkiem w kampanii wyborczej prezydenta Karola Nawrockiego”. „I żądał (...) wyrzucenia z TVP Info redaktora Michała Rachonia za to, że w swoim programie pokazał antyputinowski plakat. Niedoszły (dwukrotnie) poseł Koalicji Obywatelskiej” – wymieniał.
Tak pracownika TV Republika zinterpretował działanie Lufta. „Można odnieść wrażenie, że to polityczny cyngiel, który próbuje nasłać KRRiT na TV Republikę żeby przypodobać się [premierowi – red.] Tuskowi. Może trzeci raz da miejsce na liście wyborczej?” – zakończył wpis.
