Adam Bodnar zabrał głos w sprawie kryzysu w TK. Były minister w końcu nie gryzł się w język

Adam Bodnar zabrał głos w sprawie kryzysu w TK. Były minister w końcu nie gryzł się w język

Adam Bodnar
Adam Bodnar Źródło: Shutterstock / Alexandros Michailidis
Senator Adam Bodnar zabrał głos w sprawie kryzysu w Trybunale Konstytucyjnym. Były minister sprawiedliwości i RPO miał wiele do powiedzenia w tym temacie.

Adam Bodnar uważa, że kluczowym problemem Trybunału Konstytucyjnego jest w dalszym ciągu niedopuszczanie do orzekania czworga sędziów wybranych przez Sejm. W programie „Gość Poranka” w TVP Info wymienił prof. Macieja Taborowskiego, prof. Michała Dziurdę, prof. Marka Markiewicza i sędzię Annę Korwin-Piotrowską. Senator przekonywał, że prezydent oraz kierownictwo TK nie mają podstawy prawnej, by nie uznawać statusu zaprzysiężonych sędziów i blokować ich udział w orzekaniu. Jego zdaniem takie działania naruszają konstytucję.

Maciej Berek trafi do TK? Adam Bodnar studzi emocje

Pytany o możliwą kandydaturę Macieja Berka, Bodnar nie chciał spekulować. Podkreślił, że sam minister nie potwierdził zamiaru ubiegania się o funkcję sędziego TK, a w mediach pojawiały się również informacje o innych możliwych stanowiskach.

Były minister sprawiedliwości wysoko ocenił dorobek Berka, szczególnie jego udział w procesie deregulacji. Przypomniał jednak, że uchwalona w 2024 r. ustawa naprawcza przewidywała czteroletnią karencję dla osób, które wcześniej były posłami, senatorami, europosłami lub ministrami. Ustawę zawetował ówczesny prezydent Andrzej Duda.

Czy Trybunał Konstytucyjny zacznie orzekać w legalnym składzie?

Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiadał, że późną jesienią TK może zacząć orzekać w legalnym składzie. Bodnar zastrzegł, że nowo wybranych sędziów nie należy traktować jako reprezentantów rządzącej większości. Jak podkreślił, są to prawnicy z dużym dorobkiem, którzy po złożeniu przysięgi powinni orzekać niezależnie.

Jednym z rozważanych wariantów mają być posiedzenia poza siedzibą TK. Bodnar ocenił, że teoretycznie jest to możliwe, ale powodzenie takiego rozwiązania zależałoby od uznania go przez środowiska prawnicze, polityczne i międzynarodowe. Przypomniał też, że zgodnie z konstytucją prezesa Trybunału powołuje prezydent.

Adam Bodnar uderza w Bogdana Święczkowskiego

Zdaniem senatora wśród obecnych sędziów TK widać pęknięcie i część z nich może nie chcieć dalej wspierać polityki Bogdana Święczkowskiego. To właśnie na takim układzie mogłyby opierać się scenariusze zmian, o których mówił Waldemar Żurek.

Bodnar przypomniał również, że Święczkowski był bliskim współpracownikiem Zbigniewa Ziobry i obciążył go odpowiedzialnością za upolitycznienie prokuratury. Zastrzegł jednak, że szczegóły możliwego przełomu w TK pozostają na razie przedmiotem spekulacji.

Czytaj też:
Sędzia TK przerwała milczenie. Ujawnia, do czego doprowadził Święczkowski
Czytaj też:
Krystyna Pawłowicz może stracić emeryturę. Prof. Zoll mówi o „szeregu kar”

Źródło: TVP Info / WPROST.pl