Miał łączyć Krala z politykami. Fortuna od Zondacrypto dla byłego agenta CBA

Miał łączyć Krala z politykami. Fortuna od Zondacrypto dla byłego agenta CBA

Baner Zondacrypto
Baner Zondacrypto Źródło: Zondacrypto
Były funkcjonariusz CBA Artur Chodziński miał otrzymać 135 tys. euro za pracę dla Przemysława Krala. Zaprzecza części ustaleń dziennikarzy.

Artur Chodziński, emerytowany funkcjonariusz CBA, miał przez dziewięć miesięcy pracować dla Przemysława Krala, szefa Zondacrypto – ustalił Onet. Od czerwca 2025 do marca 2026 roku wystawił dziewięć faktur na łącznie 135 tys. euro, czyli około 570 tys. zł. Współpraca miała rozpocząć się od spotkania w Nicei, za które Chodziński otrzymał 7 tys. euro. Później co miesiąc wystawiał faktury na 15 tys. euro. Płaciła należąca do Krala czeska spółka Expofer Servis House, a odbiorcą była firma Astra Consulting. Według portalu Chodziński świadczył usługi związane z bezpieczeństwem. W ramach kontraktu co najmniej dwa razy w miesiącu stawiał się na spotkania w różnych miastach Europy, m.in. w Nicei, Monako, Genewie, Monachium i Bergamo. Koszty podróży pokrywał sam.

Chodziński miał łączyć Krala z politykami

Były funkcjonariusz przyznał, że na prośbę Krala zorganizował jego spotkanie z posłem PiS Michałem Moskalem na Ibizie. Według Onetu uczestniczył też w nawiązaniu kontaktu ze Zbigniewem Ziobrą. Fundacja Instytut Polski Suwerennej, kierowana przez byłego ministra, otrzymała później od Krala 450 tys. zł.

Chodziński twierdzi, że Kral chciał wesprzeć walkę Ziobry z chorobą. Z informacji portalu wynika, że były agent najpierw spotkał się z politykiem, a następnie korespondował z jego żoną Patrycją Kotecką.

Spór o spotkanie z Przemysławem Czarnkiem

Onet informuje również, że Chodziński miał zabiegać o spotkanie Krala z Przemysławem Czarnkiem. Według źródła w prokuraturze kontaktował się w tej sprawie z asystentem polityka, Karolem Niechciałem, a później rozmawiał telefonicznie z samym Czarnkiem.

Chodziński stanowczo temu zaprzecza. Potwierdza kontakt z Niechciałem, ale przekonuje, że rozmowa dotyczyła wyłącznie piłki nożnej i możliwości zdobycia biletów na mecze Atalanty Bergamo. Zapewnia, że nie działał na polecenie Krala. Czarnek nie odpowiedział portalowi na pytania.

Artur Chodziński bez zarzutów. Fundacja się odcina

Chodziński nie ma przedstawionych zarzutów. Po doniesieniach o możliwym zatrzymaniu stawił się z prawnikiem w Prokuraturze Krajowej w Katowicach, ale nie został przesłuchany. Były funkcjonariusz zapewnia, że pracując dla Krala, nie naruszył prawa. Fundacja Frontline poinformowała natomiast, że z końcem kwietnia zrezygnował z pełnionych funkcji, a organizacja nie miała wiedzy o jego działaniach związanych z szefem Zondacrypto.

Czytaj też:
Moskal tłumaczy się z wyjazdu na Ibizę. „Posypuję głowę popiołem”
Czytaj też:
Czy afera Zondacrypto pogrąży PiS do reszty? Coraz więcej na to wskazuje

Źródło: Onet.pl / WPROST.pl