Rzecznik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych poinformował, że na czwartek do siedziby resortu został wezwany rosyjski ambasador Gieorgij Michno. Maciej Wewiór w rozmowie z Polską Agencją Prasową przekazał, że strona polska przekaże „nasz zdecydowany sprzeciw wobec eskalacji agresywnych działań Rosji”. Jak sprecyzował, wezwanie rosyjskiego ambasadora nastąpiło w ramach solidarności z sojusznikiem – Niemcami.
Udaremniony atak dronowy na lotnisku. Niemcy oskarżają Rosję, jest odpowiedź
Kilka dni temu niemieckie władze oficjalnie wskazały na Rosję jako państwo zaangażowane w udaremniony atak dronowy na lotnisku Lipsk/Halle. Sprawę dotyczącą incydentu prowadzi Federalna Prokuratura Generalna Niemiec. Na rosyjską odpowiedzialność mają wskazywać już na tym etapie wyniki śledztwa, a także informacje wywiadowcze.
Alexander Dobrindt, minister spraw wewnętrznych Niemiec, określił incydent jako poważną eskalację zagrożenia. – Obserwacje dronów i zagrożenia z ich użyciem, również w kontekście działań hybrydowych, znaliśmy już wcześniej. Dron uzbrojony w materiały wybuchowe na lotnisku to jednak nowy poziom zagrożenia – wskazał.
Minister spraw zagranicznych Niemiec Johann Wadephul zapowiedział wówczas, że w ramach odpowiedzi zamknięty zostanie konsulat rosyjski w Bonn, a także Rosyjski Dom, czyli ośrodek promujący rosyjską kulturę, który ma siedzibę w Berlinie.
Rosja nie czekała długo z odpowiedzią. Postanowiła w odwecie zamknąć oddziały niemieckiego Instytutu Goethego. – Oni (władze Berlina – red.) świadomie podjęli ten krok, nie mogli tego nie zrozumieć, co oznacza koniec ich obecności kulturalnej w Rosji – powiedział Sergiej Ławrow, szef ministerstwa spraw zagranicznych Rosji.
Czytaj też:
„Z terrorystami się nie dyskutuje”. Miedwiediew grozi atakami w Berlinie Czytaj też:
Polskie lotniska bez ochrony przed uzbrojonymi dronami. „Gigantyczna luka”
