Miller o scenariuszu ws. Trybunału Konstytucyjnego. „Ta scena śni się Kaczyńskiemu każdej nocy”

Miller o scenariuszu ws. Trybunału Konstytucyjnego. „Ta scena śni się Kaczyńskiemu każdej nocy”

Budynek Trybunału Konstytucyjnego
Budynek Trybunału Konstytucyjnego Źródło: Shutterstock / Grand Warszawski
Leszek Miller ocenił, że Donald Tusk powinien załatwić sprawę Trybunału Konstytucyjnego tuż po przejęciu władzy. Były premier mówił też „za co Jarosław Kaczyński jest w stanie zapłacić każdą cenę”.

Leszek Miller w Kanale Zero został zapytany o możliwość wejścia sędziów, w tym Macieja Berka, do Trybunału Konstytucyjnego w asyście policji. Były premier ocenił, że „ta scena śni się Jarosławowi Kaczyńskiemu każdej nocy jako błogostan”. – Tę scenę widzi, otrzyma wyobraźni sennej i myśli sobie: „Boże, żeby to się stało rzeczywistością” – przewidywał Miller. Jego zdaniem prezes PiS „jest gotów za to zapłacić każdą cenę”.

– To jest obraz, który nie będzie tylko komentowany w Polsce i w Europie, ale także w Białym Domu. Wiele rzeczy, które dzieją się w Białym Domu mają wpływ na naszą rzeczywistość – tłumaczył były szef rządu. Zdaniem Millera Amerykanie „nie będą powstrzymywać Donalda Tuska, natomiast wyciągną odpowiednie konsekwencje”. Były premier odniósł się również do reakcji na zastąpienie Bogdana Święczkowskiego Berkiem w obliczu nieudanego rozliczenia Prawa i Sprawiedliwości.

Sprawa TK. Leszek Miller o marzeniach Jarosława Kaczyńskiego i błędach Donalda Tuska

Miller wyjaśniał, że na taki obrazek może pozytywnie zareagować twardy elektorat KO. Pozostałym, którzy „w sytuacjach wątpliwych zamykają oczy i zatykają uszy się to nie spodoba”. Były szef rządu podkreślił, że „przełknęli” wybór Berka na sędziego TK, ale „się nie cieszyli”. – To było do zrobienia. Ja to zresztą mówiłem publicznie, że takie rzeczy robi się w ciągu pierwszych trzech miesięcy po objęciu władzy – wyjaśniał Miller.

– Ja nie wiem, dlaczego Tusk nie poszedł za ciosem, mając przykład Sienkiewicza, który to zrobił – kontynuował były premier nawiązując do sytuacji z mediami publicznymi. Według Miller były minister kultury i dziedzictwa narodowego „słusznie” się teraz puszy. – Trzeba być przygotowanym. Ja odnoszę wrażenie, że premier nie był przygotowany, bo nie miał człowieka do takiego zadania i nie miał ochoty, żeby to zrobić – podsumował były szef rządu.

Czytaj też:
Do kiedy Maciej Berek będzie czekał na ruch Karola Nawrockiego? Padł orientacyjny termin
Czytaj też:
Nie siłowo i nie przez dublowanie. Tak można uzdrowić sytuację w TK. Konstytucjonalista reaguje