Spór o ślubowanie sędziów TK. Ekspert o jedynej roli, jaką ma prezydent

Spór o ślubowanie sędziów TK. Ekspert o jedynej roli, jaką ma prezydent

Karol Nawrocki
Karol Nawrocki Źródło: Shutterstock / Longfin Media
Jaką rolę w procesie ślubowania sędziego TK pełni prezydent? Ekspert zabrał głos. – Ma je jedynie wysłuchać. (...) Nie ma mowy (...) o jakiejś akceptacji czy wyrażaniu zgody – wskazał Stanisław Biernat.

Część legalnie wybranych przez Sejm sędziów wciąż nie może wejść do budynku TK. Wśród nich jest s. Maciej Berek, który jak na razie nie otrzymał jeszcze zaproszenia do Pałacu Prezydenckiego, by mógł złożyć ślubowanie. Powód? Politycy opozycji, jak i sam Karol Nawrocki, mają wątpliwości, czy spełnia on określony w przepisach wymóg – chodzi o co najmniej 10-letni staż pracy jako radca prawny. Sęk w tym, że nowy członek Trybunału Konstytucyjnego publikował już ws. poświadczenie z okręgowej izby radców prawnych.

Prezes Bogdan Święczkowski, politycy opozycji, a także część ekspertów krytykujących władze argumentuje, że ślubowanie, które sędziowie złożyli parę miesięcy temu w Parlamencie (w obecności marszałka Włodzimierza Czarzastego), jest nieważne. Twierdzą oni, że musi ono odbyć się w obecności głowy państwa. Politycy obozu rządzącego, a także eksperci (w tym m.in. byli sędziowie TK), podkreślają, że nic takiego w przepisach nie ma. Prezydent ma więc obowiązek przyjąć ślubowanie – bez względu na to, czy przy nim był, czy nie. Są też tacy, którzy uważają, że zgodnie z prawem musi on umożliwić sam proces, czyli zaprosić do PP sędziów.

Odnośnie tego, jaka w tym wszystkim jest rola głowy państwa, głos zabrał były sędzia TK – Stanisław Biernat.

Ekspert: Prezydent ma jedynie wysłuchać ślubowania

Warto zacząć od samego początku. – Z konstytucji wynika, że Sejm wybiera sędziów; to jego wyłączna kompetencja. Osoba wybrana przez Sejm jest już sędzią TK. Następnie ustawa reguluje kwestię ślubowania. Stosownie do jej przepisów prezydent jest zobowiązany do zorganizowania i przeprowadzenia aktu ślubowania – zaznaczył ekspert (cytat za dziennikiem „Gazeta Wyborcza”).

Były członek TK zauważył, że wbrew rozpowszechnionemu przekonaniu prezydent nie ma kompetencji do „odebrania ślubowania”. Redakcja „GW” przypomniała tu jednak rozmówcy o wyrokach TK sprzed ponad dekady, które mówią dosłownie o „odebraniu lub przyjęciu ślubowania przez prezydenta”. – Trybunał rzeczywiście użył tych sformułowań. Odnosił się wówczas do konkretnej sytuacji. Chodziło o zgodność z konstytucją m.in. przepisów ustawowych mówiących o wybieraniu sędziów na zapas, czy wprowadzeniu do ustawy terminu 30 dni na odebranie ślubowania od sędziów TK – wyjaśnił.

Biernat zaznaczył, że z ustawy „wynika ewidentnie to, że nie ma mowy o odebraniu ślubowania w sensie udzielania jakiejś akceptacji, czy wyrażania zgody”. – Czynność ta polega na wygłoszeniu roty ślubowania i podpisaniu tekstu roty. Rola prezydenta w tej procedurze polega jedynie na wysłuchaniu ślubowania. Może w czasie uroczystości nie wypowiedzieć ani jednego słowa. Dlatego nie mamy tu do czynienia z aktem urzędowym prezydenta – wskazał.

Czytaj też:
Donald Tusk „zaczepił” Karola Nawrockiego. Ostra reakcja z Pałacu. „Wyraźny deficyt”
Czytaj też:
Wojna o Trybunał Konstytucyjny. „Trump na pewno by tego tak nie zostawił”

Źródło: „GW”