Karol Nawrocki wygłosił orędzie, w którym poinformował, że podpisał ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Prezydent podkreślił jednocześnie, że nie wycofuje swoich zarzutów dotyczących niekonstytucyjności ustawy i skieruje ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie następczym.
– Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników. To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw – powiedział Karol Nawrocki.
Karol Nawrocki kontra Donald Tusk. Premier: To nie ja wygrałem
Na decyzję prezydenta błyskawicznie zareagował Donald Tusk. „To nie ja wygrałem. Wygrali Polacy, którzy już w weekend zapłacą mniej za paliwa” – napisał premier na portalu X (dawnym Twitterze – red.).
Dzień później Ministerstwo Energii wydało komunikat w tej sprawie. Jak poinformowano, od soboty 3 października do poniedziałku 5 października włącznie będą obowiązywać następujące maksymalne ceny paliw: benzyna 95 – 6,73 zł/l, benzyna 98 – 7,59 zł/l i olej napędowy – 7,88 zł/l.
Donald Tusk doczekał się riposty rzecznika prezydenta. „Wyraźny deficyt”
Ale na tym wymiana zdań między ośrodkiem rządowym a prezydenckim wcale nie dobiegła końca. – I po co było tak rumakować? – zapytał premier Donald Tusk, dodając kilkusekundowe nagranie. Widać na nim, jak szef polskiego rządu spaceruje w okolicy Belwederu.
Wpisu premiera bez odpowiedzi nie zostawił rzecznik prezydenta. „Obok wyraźnego deficytu wiedzy ekonomicznej ostatnio pojawił się nowy – znajomość topografii Warszawy” – napisał Rafał Leśkiewicz. „Panie Premierze, Prezydent RP urzęduje w Pałacu Prezydenckim przy Krakowskim Przedmieściu” – dodał w dalszej części.
Czytaj też:
Nawrocki podpisał. Czarzasty ma „używanie” po decyzji prezydenta Czytaj też:
Nawet prof. Antoni Dudek jest zaskoczony decyzją Nawrockiego. „1-0 dla Tuska”
