Setki osób zebrały się w kościele św. Wawrzyńca w Grojcu i wokół świątyni. Protest dotyczył odwołania ks. Józefa Zborka z funkcji proboszcza. Jak relacjonuje Radio Bielsko, zgromadzeni obstawili wszystkie wyjścia, uniemożliwiając biskupowi Romanowi Pindlowi opuszczenie kościoła.
„Oddajcie proboszcza!”. Parafianie zablokowali kościół w Grojcu
Wierni skandowali: „Oddajcie proboszcza!”. Na zdjęciach opublikowanych przez rozgłośnię widać osoby starsze, rodziny z dziećmi oraz młodych mężczyzn.
Biskup przyjechał do miejscowości, by rozmawiać o sytuacji w parafii po odwołaniu duchownego. Wizyta zakończyła się interwencją policji.
Negocjatorzy przyjechali nocą. Biskup opuścił Grojec pod eskortą
Około północy na miejsce dotarli negocjatorzy z małopolskiej policji. Około godz. 1 w nocy biskup został ewakuowany w eskorcie funkcjonariuszy i odjechał spod kościoła.
W oświadczeniu wydanym po zdarzeniu diecezja bielsko-żywiecka podała, że spotkanie z radą parafialną przebiegło spokojnie. Według kurii do eskalacji doszło później, w kościele. Diecezja twierdzi, że uczestnicy zajścia szarpali biskupa i towarzyszących mu księży oraz blokowali im wyjście.
Dlaczego odwołano ks. Zborka? Diecezja nie ujawnia szczegółów
Kuria poinformowała, że przyczyną odwołania proboszcza były stwierdzone i udowodnione poważne nieprawidłowości w sprawowaniu urzędu. Nie ujawniła jednak, czego dotyczyły.
Według diecezji duchowny korzystał z prawa do obrony i odwoływał się do instancji Stolicy Apostolskiej. Decyzję biskupa potwierdziła Dykasteria ds. Duchowieństwa, a postępowanie zakończył Najwyższy Trybunał Sygnatury Apostolskiej. Kuria podkreśla, że rozstrzygnięcie jest ostateczne. Brak szczegółów uzasadnia ochroną prywatności księdza. Jej zdaniem o przyczynach może poinformować sam zainteresowany.
Spór trwa od 2024 roku. Mieszkańcy stanęli za proboszczem
Informacje o możliwym odwołaniu ks. Józefa Zborka pojawiły się już w 2024 roku i wzbudziły sprzeciw części parafian. Duchowny cieszył się wśród nich dużą sympatią.
Brak szczegółowych wyjaśnień ze strony kurii sprzyjał powstawaniu różnych teorii. Niektórzy mieszkańcy wiązali postępowanie z rzekomymi donosami innych proboszczów, którym miało przeszkadzać niepobieranie przez ks. Zborka opłat za sakramenty. Są to niepotwierdzone przypuszczenia, a nie ustalony powód odwołania.
Czytaj też:
Przejął parafię pod Wiedniem. To, co zrobił polski ksiądz, zaskoczyło mieszkańców Czytaj też:
Tyle z budżetu trafi w 2027 r. na Fundusz Kościelny. Wraca sprawa zmiany finansowania
