Atak na lokomotywę przy polskiej granicy. Szef MON: sytuacja jest poważna

Atak na lokomotywę przy polskiej granicy. Szef MON: sytuacja jest poważna

Władysław Kosiniak-Kamysz
Władysław Kosiniak-Kamysz Źródło: PAP / Andrzej Jackowski
Rosyjski dron uderzył w lokomotywę 6–7 km od granicy z Polską, po stronie ukraińskiej. Władysław Kosiniak-Kamysz potwierdził szczegóły ataku.

Celem rosyjskiego ataku była lokomotywa z wagonami i cysternami. Jak przekazał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, do uderzenia doszło po ukraińskiej stronie granicy, zaledwie 6–7 km od Polski.

– Ale to już jest bardzo blisko, więc tym bardziej nasza czujność musi być pełna – podkreślił na konferencji prasowej.

Szef MON wskazał, że rosyjskie ataki ponownie objęły okolice przejść granicznych.

Polskie lotnictwo poderwano dwukrotnie. Mieszkańcy dostali alerty

Kosiniak-Kamysz poinformował, że w związku z rosyjskimi atakami polskie statki powietrzne poderwano dwukrotnie. Mieszkańcy Lubelszczyzny i Podkarpacia ponownie otrzymali alerty bezpieczeństwa. Według relacji ministra nad Ukrainą przez noc i poranek operowały setki dronów. Strona ukraińska zniszczyła ponad 30 dronów odrzutowych.

Szef MON zaznaczył, że ostatnie dni były szczególnie trudne dla Ukrainy i wymagające dla polskiej obrony powietrznej. Zapewnił, że wszystkie systemy pozostają w pełnej gotowości, i podziękował żołnierzom za służbę.

– Sprawa jest naprawdę poważna – ostrzegł Władysław Kosiniak-Kamysz, zwracając się także do polityków bagatelizujących wojnę.

Atak na firmę z polskim kapitałem. Są ofiary

Rosyjskie drony zaatakowały również obwód wołyński, graniczący z Polską. W Maniewiczach, około 100 km od polskiej granicy, uderzyły w obiekt spółki Ahrofrukt LTD z polskim kapitałem.

W ataku na ten obiekt zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych.

270 tys. odbiorców bez prądu na Wołyniu

Na Wołyniu bez energii elektrycznej pozostaje 270 tys. odbiorców. Obiekty infrastruktury krytycznej korzystają z rezerwowych źródeł zasilania.

Wznowiono też działanie stacjonarnych punktów niezłomności. To miejsca, w których podczas długotrwałych przerw w dostawach prądu mieszkańcy mogą się ogrzać, naładować urządzenia i skorzystać z łączności.

Czytaj też:
Szef światowej Polonii wychwalał Trumpa. Przy pytaniach o Putina gubił wątek
Czytaj też:
Kongresmenka z USA uderzyła w Sikorskiego. Takiej odpowiedzi się nie spodziewała

Źródło: Wirtualna Polska / WPROST.pl