W piątek 16 października do siedziby TK przyjechał prokurator w asyście policji, by zabezpieczyć nagrania monitoringu w ramach postępowania dotyczącego niedopuszczania sędziów do wykonywania obowiązków. Bogdan Święczkowski przekazał materiały, ale określił całą akcję mianem prowokacji.
Minister sprawiedliwości broni jednak działań służb. – Moim zdaniem prokuratura i policja w tym przypadku działały w ramach prawa. To postępowanie dotyczy bezpośrednio Bogdana Święczkowskiego, więc nikt nie naruszył jego immunitetu, nikt nie naruszył zasad działania służb w trybunale – tłumaczył na łamach „DGP”.
Zastrzeżenia ministra budzi także obecność polityków PiS w budynku. – Co robił w TK Mariusz Gosek oraz inni posłowie? W jaki sposób poruszali się tam, gdzie legalnie wybrani sędziowie nie są wpuszczani? – dopytywał.
Żurek zapowiada przełom w TK. Ujawnił szczegóły
Waldemar Żurek zadeklarował, że w krótkim czasie może dojść do przełomu w Trybunale Konstytucyjnym. – Wydaje mi się, że to są najbliższe dni, kiedy zobaczymy TK działający w sposób należyty i zgodny z prawem – zapowiedział.
W rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” minister sprawiedliwości wyjaśnił, że chodzi o zmianę postawy niektórych sędziów wybranych w okresie rządów PiS. – Część z nich ma pełną świadomość sytuacji prawnej i tego, jak zachowuje się Bogdan Święczkowski. Widzę tutaj refleksję i wydaje mi się, że ona będzie postępować w miarę jego dalszych działań – stwierdził polityk.
Święczkowski zostanie ukarany?
Minister nie wykluczył również, że prezes TK poniesie odpowiedzialność prawną za swoje zachowanie. – Bogdan Święczkowski jest obywatelem, zna procedury, był prokuratorem. Jeżeli uważa, że my łamiemy prawo, może złożyć stosowne zawiadomienie. Na razie na oczach całej Polski widzimy łamanie prawa przez Bogdana Święczkowskiego – komentował.
– Będziemy zmierzać do tego, żeby Bogdan Święczkowski w przyszłości stanął przed niezależnym, niezawisłym, bezstronnym sądem i odpowiedział za te działania, które moim zdaniem są łamaniem prawa – zapowiedział na łamach „DGP”.
Waldemar Żurek zadeklarował, że nie zamierza rezygnować z rozpoczętych działań w TK. – Jestem ministrem od roku i w wielu sprawach, do których się zabierałem, moje działania były skuteczne. Chcę być znany z tego, że zabieram się do rzeczy, które doprowadzam do końca. I do tego właśnie dążę – po kolei, krok po kroku – podkreślił.
– Czas folwarku Święczkowskiego naprawdę się kończy. Powinien zachować resztki godności i dopuścić sędziów do pracy – zaznaczył polityk.
Czytaj też:
Rozłam wśród sędziów PiS w TK? To on zdecyduje o losach Święczkowskiego Czytaj też:
Berek zapowiada ruch ws. Święczkowskiego. Wystarczyło jedno zdanie
