Przed Trybunałem Konstytucyjnym od kilku tygodni koczują osoby skupione wokół Klubów „Gazety Polskiej” i PiS. Patryk Michalski z programu „News Michalskiego” w TVN24+ wszedł między protestujących, by zapytać o ich motywację.
Z kamerą w miasteczku namiotowym przed TK
Już na wstępie relacji z tego wydarzenia dziennikarz zauważył, że od manifestantów słyszał, iż sprzeciwiają się politykom w togach. Jednocześnie ci sami ludzie nie mieli nic przeciwko Krystynie Pawłowicz czy Stanisławowi Piotrowiczowi, którzy jako posłowie PiS zostali wybrani na sędziów TK. Popierali też Bogdana Święczkowskiego, który startował do Sejmu z list PiS, a teraz nie dopuszcza do orzekania sędziów wybranych w nowej kadencji.
Dalej Michalski zwracał uwagę na frekwencję, która w środę 21 października sięgała kilkudziesięciu osób. Jeszcze w sobotę 17 października na większym proteście przed TK zebrać się miało około 4 tys. osób według policji. Szef TV Republika Tomasz Sakiewicz mówił wówczas o 100 tysiącach. Apelował też do zgromadzonych, by codziennie przed TK było chociaż tysiąc osób. Tej liczby jednak nie udaje się uzyskać protestującym.
Protestujący przed TK nie chcieli rozmawiać z dziennikarzem
Dziennikarz TVN24 podkreślał, że przyszedł porozmawiać z protestującymi, by poznać ich perspektywę. Część z nich reagowała niechętnie. Starszy mężczyzna zasłaniał ręką obiektyw kamery, a inny pokazał środkowy palec. Niektórzy przywoływali też pilnujących porządku policjantów, by przegonili dziennikarzy, bo „zakłócają protest” swoimi pytaniami.
W reportażu zwrócono uwagę na muzykę, która puszczana jest z głośników w miasteczku namiotowym. Nie brakuje utworów antyunijnych czy uderzających w osoby LGBT. „Postępowcy zidiociali, niech mnie nazwą homofobem, bo ja homoseksualizm – tak jak grypę i socjalizm – wciąż uważam za chorobę” – śpiewa jeden z wykonawców.
Organizujący protest przed TK Adam Borowski, który niedawno przez PiS wysuwany był do stanowiska Rzecznika Praw Obywatelskich, zapowiadał kontynuację działań „tak długo, jak będzie trzeba”. Zapewniał, że nikogo nie zniechęci pogoda. Zapewniał też, że nie nikt z protestujących nie zmieniał słów „Roty” i domagał się nagrania z dowodem. Michalski przypomniał, że takie nagranie opublikowała wiceprezes PiS Anna Krupka.
Czytaj też:
Smutna prawda o protestach pod TK. Dla PiS tego „tlenu” może być za mało Czytaj też:
Policjanci zostali „opluci i zwyzywani” przed TK? „Zatrzymano trzy osoby”
