Prezydent jedzie na na Węgry

Prezydent jedzie na na Węgry

Dodano:   /  Zmieniono: 2
Prezydent Lech Kaczyński udaje się we wtorek z jednodniową oficjalną wizytą na Węgry. Tematami rozmów prezydenta z węgierskimi politykami będą współpraca w ramach Unii Europejskiej, a także unijne polityki: energetyczna oraz sąsiedztwa.

W Budapeszcie Lech Kaczyński spotka się m.in. z prezydentem Węgier Laszlo Solyomem i premierem Ferencem Gyurscanym. Odwiedzi także węgierski parlament.

"Polskę i Węgry tradycyjnie łączą bardzo dobre stosunki" - podkreśla dyrektor Biura Spraw Zagranicznych w Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik.

W rozmowie z PAP zaznaczył, że Węgry są dla nas ważnym partnerem, jeśli chodzi o współpracę dwustronną i gospodarczą. Dodał, że wymiana handlowa między naszymi krajami w roku 2007 wyniosła 5,4 mld euro. Wizyta - jak mówił - ma umocnić te bardzo dobre i przyjazne relacje.

Jednym z zasadniczych tematów wizyty ma być dalsza współpraca w UE. "Na pewno prezydenci poruszą kwestię ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego" - powiedział Handzlik.

Według niego, prezydent na pewno wypowie się w duchu, że "Traktat nie jest zagrożony" i że uda się dotrzymać terminu jego wejścia w życie 1 stycznia 2009.

Polski prezydent będzie też rozmawiać ze swoimi partnerami o polityce energetycznej Unii.

Pod koniec lutego Węgry włączyły do budowy gazociągu South Stream (Południowy Strumień), którym gaz z Rosji i Azji Środkowej przez Morze Czarne i Bałkany ma popłynąć do Europy Południowej i Środkowej, z ominięciem Ukrainy.

Gazociąg ten przez ekspertów uważany jest za konkurenta dla magistrali Nabucco, popieranej także przez Stany Zjednoczone. Za pośrednictwem Nabucco przez Gruzję i Turcję do Europy Środkowej miałoby płynąć paliwo z Azerbejdżanu i Azji Środkowej. Jego dostawami zainteresowana jest m.in. Polska.

South Stream przedstawiany jest też jako południowy odpowiednik Nord Stream (Gazociągu Północnego), który przez Morze Bałtyckie ma dostarczać gaz bezpośrednio z Rosji do Niemiec, z ominięciem Białorusi i Polski.

Polsce - jak mówił Handzlik - zależy na zapewnieniu "nieprzerwanych i bezpiecznych" dostaw źródeł energii, które powinny pochodzić od wielu niezależnych producentów - najlepiej wieloma drogami. Dodał, że prezydent będzie chciał jednak poznać "perspektywę węgierską" w sprawie polityki energetycznej.

Kolejnym dużym blokiem tematycznym w rozmowach ma być rozwój europejskiej polityki sąsiedztwa. Jak powiedział Handzlik, chodzi przede wszystkim o stabilizację sytuacji na Bałkanach.

Lech Kaczyński będzie także rozmawiał o wsparciu starań Gruzji i Ukrainy o zbliżenie z NATO. Państwa te liczą na to, że na kwietniowym szczycie Sojuszu Północnoatlantyckiego w Bukareszcie zostaną włączone do Planu Działań na Rzecz Członkostwa w NATO (ang. MAP).

Politycy mają też rozmawiać o współpracy w ramach Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry).

Jak podkreślił Handzlik, wizyta odbędzie się niedługo po Dniu Przyjaźni Polsko-Węgierskiej (23 marca), który ma na celu wzmacniać przyjaźń między społeczeństwami Polski i Węgier.

Lech Kaczyński i Laszlo Solyom otworzą w Budapeszcie wystawę "Legiony Polskie". Polski prezydent złoży też kwiaty pod pomnikiem gen. Józefa Bema.

Prezydentowi towarzyszyć będzie małżonka Maria.

Początkowo wizyta Lecha Kaczyńskiego na Węgrzech była planowana na dwa dni. W piątek zadecydowano jednak o jej skróceniu do jednego dnia.

W czwartkowym wywiadzie dla "Dziennika" prezydent pytany, czy będą jakieś kolejne rozmowy ws. ratyfikacji Traktatu Lizbońskiego przez Polskę powiedział, że "nie wyklucza nawet przełożenia ważnej wizyty zagranicznej, żeby być w Polsce i by tę sprawę doprowadzić do końca".

pap, ss

 2

Czytaj także