Niesiołowski poprowadzi obrady komisji regulaminowej spraw poselskich

Niesiołowski poprowadzi obrady komisji regulaminowej spraw poselskich

Dodano:   /  Zmieniono: 16
Wicemarszałek Sejmu Stefan Niesiołowski (PO) poprowadzi posiedzenie komisji regulaminowej i spraw poselskich, która zajmuje się wnioskiem prokuratury o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze (PiS).
Posłowie PiS protestowali przeciwko przejęciu prowadzenia obrad komisji regulaminowej i spraw poselskich przez wicemarszałka Sejmu Stefana Niesiołowskiego. (PO). "Uzurpator! uzurpator!", "Hańba!" - krzyczeli posłowie PiS.

Krótko po przejęciu prowadzenia posiedzenia przez Niesiołowskiego, kilku posłów PiS zgłaszało się do wicemarszałka z wnioskami formalnymi. Polityk PO nie udzielił im jednak głosu.

"Hańba, hańba, hańba!" - zaczęli krzyczeć posłowie PiS.

Posłowie PiS domagali się przedstawienia podstawy prawnej, na podstawie której wicemarszałek Sejmu przejął prowadzenie obrad komisji regulaminowej. Podkreślali też, że Ziobro w ciągu kilku godzin może przybyć do Sejmu.

"Usunąć marszałka!" - wołali z sali posłowie PiS. "Niesiołowski jest uzurpatorem" - podkreślali. "Uzurpator! Uzurpator!" - wołali do Niesiołowskiego. "Hańba", "Precz z komuną", "Precz z Platformą!" - krzyczeli posłowie Prawa i Sprawiedliwości. "Na Białoruś" - mówił jeden z posłów.

"Informuję pana jako obrońca, że łamie pan standardy prawa, łamie pan prawo do obrony. Panie marszałku Niesiołowski" - powiedział reprezentujący Zbigniewa Ziobrę Arkadiusz Mularczyk (PiS). "Hańba, hańba, hańba" - krzyczeli znów posłowie PiS.

"Tymi okrzykami się kompromitujecie" - mówił Niesiołowski, który ogłosił 10-minutową przerwę w obradach komisji.
Posłowie PiS o godz. 14 opuścili posiedzenie sejmowej Komisji Regulaminowej i Spraw Poselskich. Prowadzącemu obrady komisji wicemarszałkowi Stefanowi Niesiołowskiemu zarzucili, że traktuje ich "z buta".

Posłowie PiS domagali się przerwania posiedzenia komisji, ponieważ nie było na nim Zbigniewa Ziobro (PiS). Komisja miała rozpatrzyć wniosek prokuratury o uchylenie mu immunitetu.

Posłowie PiS domagali się też, by Niesiołowski udzielił im głosu.

Tymczasem, w atmosferze krzyków na sali, zastępca Prokuratora Generalnego Marek Staszak próbował odczytać akta dotyczące sprawy Ziobry. Przeciwko temu protestował reprezentujący przed komisją Ziobrę Arkadiusz Mularczyk (PiS).

"Powstaje pytanie, czy odczytanie tych zarzutów będzie skuteczne, skoro nie ma go (Ziobry - PAP) na sali" - stwierdził Mularczyk.

Gdy Niesiołowski zamiast udzielić głosu posłom PiS, udzielił go Andrzejowi Czumie z PO, ci oznajmili, że "23 lipca 2008 roku skończyła się w Polsce demokracja".

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Putra z PiS oskarżył z kolei Niesiołowskiego, że traktuje posłów PiS "z buta" i ogłosił, że wszyscy posłowie Prawa i Sprawiedliwości opuszczają posiedzenie komisji regulaminowej.
Jak nie urok to przemarsz wojsk radzieckich -  tak marszałek Sejmu Bronisław Komorowski odniósł się do awantury, która miała miejsce na posiedzeniach komisji regulaminowej i spraw poselskich we wtorek i w środę.

Komisja miała zająć się wnioskiem o uchylenie immunitetu Zbigniewowi Ziobrze (PiS). Ziobro w środę nie był obecny na posiedzeniu komisji.

[[mm_1]]

Ocena Komorowskiego

Jak ocenił Komorowski, to co się dzieje na posiedzeniu komisji, to zagrożenie dla normalnego funkcjonowania parlamentu.

"Demokracja musi się bronić, nie może być bezradna wobec metod siłowych" - podkreślił. "To jest Sicz zaporoska, a nie polski Sejm" - oświadczył.

Dodał, że jak najszybciej podda pod głosowanie wniosek o swoje odwołanie z funkcji marszałka, którego złożenie zapowiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński.

pap, keb

 16

Czytaj także