Rząd chce odejść od obecnego systemu rotacyjnej obecności amerykańskich żołnierzy w Polsce. Wiceszef MON Paweł Zalewski ujawnił, że podczas rozmów w Pentagonie zaproponował rozpoczęcie negocjacji dotyczących stałego stacjonowania wojsk USA w naszym kraju.
Jak podkreślił, działał z upoważnienia ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza. Według Zalewskiego strona amerykańska zgodziła się na rozpoczęcie rozmów.
– Do tej pory takiej zgody nie było – zaznaczył wiceminister w rozmowie z Radiem ZET.
Wojska USA w Polsce. MON mówi o „kroku milowym”
Obecnie amerykańskie jednostki przebywają w Polsce rotacyjnie. Żołnierze przyjeżdżają na kilka miesięcy, a następnie są zastępowani przez kolejne oddziały. Zdaniem MON taki model jest kosztowny i ma charakter tymczasowy.
Paweł Zalewski ocenił, że stała obecność wojsk USA byłaby „krokiem milowym” dla bezpieczeństwa Polski i całej wschodniej flanki NATO. Jak tłumaczył, chodzi również o stworzenie bardziej trwałego mechanizmu odstraszania Rosji.
– Walczyliśmy o stałą obecność po to, żeby nie można było jej tak łatwo wycofać – powiedział.
Polska proponuje budowę „małego miasteczka”
Polska deklaruje gotowość do poniesienia dużych kosztów związanych z ewentualną bazą. Według Zalewskiego mogłoby powstać specjalne zaplecze dla żołnierzy USA i ich rodzin.
– To byłoby małe miasteczko dla kilku tysięcy ludzi – stwierdził wiceszef MON.
Taka inwestycja oznaczałaby budowę infrastruktury mieszkaniowej i logistycznej, która pozwoliłaby na wieloletnie funkcjonowanie amerykańskich sił w Polsce.
Trump wcześniej zapowiadał dodatkowe wojska
Temat obecności USA w Polsce wrócił po ostatnich deklaracjach Donalda Trumpa. Kilka dni wcześniej pojawiały się informacje, że Pentagon anulował planowaną rotację około 4 tys. wojskowych do Polski. Wywołało to pytania o przyszłość amerykańskiej obecności na wschodniej flance NATO. Sytuacja przybrała jednak nieoczekiwany zwrot. Niedługo później prezydent USA nagle oświadczył, że do Polski wyśle dodatkowych 5 tys. żołnierzy.
Czytaj też:
W TV Republika zawrzało. Decyzja Nawrockiego pod ostrzałemCzytaj też:
Polacy ocenili Stanowskiego, Rymanowskiego i Wysocką-Schnepf. Wyniki mogą zaskoczyć
