Tarcza parafowana!

Tarcza parafowana!

Dodano:   /  Zmieniono: 10
Fot. AF PAP
Polscy i amerykańscy negocjatorzy: Andrzej Kremer i John Rood, w obecności szefa MSZ Radosława Sikorskiego parafowali w siedzibie MSZ umowę w sprawie rozmieszczenia w Polsce elementów tarczy antyrakietowej.

Umowa jest dobra dla Polski, USA, NATO i bezpieczeństwa światowego - powiedział minister Sikorski.

"Zbieramy żniwo wielomiesięcznej pracy (...) Nasza współpraca polityczno-wojskowa wchodzi na nowy, wyższy szczebel" - powiedział minister. Jak wyjaśnił, regularnie będzie się zbierać Rada ds. polsko-amerykańskiej współpracy strategicznej.

Szef MSZ wyraził nadzieję, że - jak to określił - niedługo podpisze umowę w sprawie tarczy z sekretarz stanu USA Condoleezzą Rice. Na tym etapie umowę musi zatwierdzić Rada Ministrów. Zapewnił, że w tej sprawie szczegółowo zostanie poinformowany prezydent, a po podpisaniu umowy będzie ona ratyfikowana przez parlament.

 

Sikorski powiedział też, że ma satysfakcję, iż MSZ wypełniło zadanie, które postawił przed nim premier Donald Tusk w zeszłym miesiącu.

"Do tego, co zostało już poprzednio wynegocjowane, uzyskaliśmy to na czym Polsce szczególnie zależało - zapis w deklaracji politycznej, że nasza współpraca będzie polegać także na wspólnym reagowaniu na zagrożenia wojskowe i niewojskowe wobec stron trzecich, gdyby takie się pojawiły" - powiedział Sikorski na konferencji prasowej.

Jak poinformował - zgodnie z umową - USA będą miały "znaczący wkład" w modernizację wojska polskiego.

"Będziemy mieli w Polsce nie jeden garnizon amerykański, tylko dwa amerykańskie garnizony, będziemy mieli bazę służącą obronie całego Sojuszu Północnoatlantyckiego przed pociskami balistycznymi dalekiego zasięgu" - powiedział Sikorski.

Jak poinformował, Polska będzie miała także baterię rakiet Patriot (96 pocisków ) i to - jak zaznaczył - umieszczoną w miejscu wskazanym przez Polskę - ze względu na nasze potrzeby obronne. "To jest namacalny początek wzmacniania zdolności obronnych i wypełniania sojuszu polsko-amerykańskiego konkretną treścią" - mówił Sikorski.

Szef MSZ podziękował też pracownikom swojego resortu oraz wszystkim, którzy byli zaangażowani w ten projekt. "Tylko źli ludzie powinni się naszego dzisiejszego porozumienia obawiać" - powiedział Sikorski.

Sikorski powiedział, że "chyba dla nikogo nie jest tajemnicą, że ze względu na kalendarz polityczny w Stanach Zjednoczonych była potrzeba niezwlekania z rozstrzygnięciami". Jego zdaniem, o tym, że do porozumienia doszło w czwartek zadecydowały konkrety oraz to, że Stany Zjednoczone "podeszły ze zrozumieniem" do argumentów strony polskiej.

Zabierając głos, amerykański negocjator John Rood powiedział, że osiągnięto dobry wynik. "To ważny dokument dla bezpieczeństwa USA, Polski i NATO" - powiedział. Dodał, negocjacje w sprawie tarczy trwały ponad 1,5 roku.

"To cudownie, że mogliśmy dzisiaj parafować tę umowę i rozpocząć proces, który zmierza do jej podpisania " - powiedział.

Rood podkreślił, że negocjacje były prowadzone wśród "bliskich sojuszników i przyjaciół". "Chociaż te negocjacje miały swoje blaski i cienie, to zawsze były prowadzone w duchu dobrej współpracy między przyjaciółmi" - mówił amerykański negocjator.

Umowa przewiduje, iż Polska i USA "podniosą na wyższy poziom współpracę wojskową" oraz zwiększenie współpracy między wszystkimi sojusznikami" - ocenił Rood.

Zadowolenie z parafowania umowy wyraziła Kancelaria Prezydenta.

W ocenie Michała Kamińskiego, sekretarza stanu w Kancelarii Prezydenta, to sukces Polaków. Jak dodał, Polacy "będą mogli czuć się bezpieczniej". Kamiński chwalił skuteczność prezydenta, który w środę apelował do rządu o zakończenie sprawy tarczy.

Wiceszef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki powiedział, że parafowana umowa ws. tarczy antyrakietowej to sukces dwóch rządów -  Donalda Tuska i poprzedniego - Jarosława Kaczyńskiego.

W ocenie ekspertów parafowanie umowy ma wymiar "bardziej symboliczny" i nie zwalnia Polski od troski o własną obronę".

Zdaniem wydawcy magazynu "Skrzydlata Polska" Wojciecha Łuczaka, umowa nie zwalnia Polski od troski o własne niebo i potrzeby zakupu własnych baterii Patriot. W ocenie amerykanisty z Collegium Civitas dr. Bogdana Szklarskiego, umowa ma wymiar "bardziej symboliczny", ponieważ bezpieczeństwo Polski zagrożone jest w wymiarze ekonomicznym, a nie militarnym.

Niezadowolenie z parafowania umowy wyrazili samorządowcy z regionu słupskiego, gdzie ma być zainstalowana wyrzutnia z 10 pociskami przechwytującymi. "Źle się stało, że Polska zgodziła się na instalację tarczy antyrakietowej - powiedział Mariusz Chmiel, wójt gminy wiejskiej Słupsk.

pap, em
 10

Czytaj także