Rozmowa telefoniczna Kaczyński-Saakaszwili

Rozmowa telefoniczna Kaczyński-Saakaszwili

Dodano:   /  Zmieniono: 
Prezydent Gruzji Micheil Saakaszwili w telefonicznej rozmowie z Lechem Kaczyńskim po raz kolejny zwrócił się o polskie poparcie dla przyznania Gruzji NATO-wskiego Planu Działań na rzecz Członkostwa (MAP) - poinformował dyrektor Biura Spraw Zagranicznych Kancelarii Prezydenta Mariusz Handzlik.

Prezydent Saakaszwili zadzwonił do Lecha Kaczyńskiego i podziękował mu za  przyjazd do Tbilisi. Wizytę L. Kaczyńskiego (oraz przywódców Litwy, Łotwy, Estonii i Ukrainy) w stolicy Gruzji Saakaszwili nazwał "heroiczną" i "przełomową dla ustabilizowania sytuacji" - relacjonował Handzlik.

Prezydencki minister poinformował, że obaj prezydenci rozmawiali o aktualnej sytuacji politycznej i wojskowej w Gruzji, a Saakaszwili wyraził nadzieję, że  uda się znormalizować sytuację na Kaukazie.

Gruziński prezydent podkreślił w rozmowie z L. Kaczyńskim, że przyznanie Gruzji MAP przyczyni się w bardzo istotny sposób do ustabilizowania sytuacji na  Kaukazie - powiedział Handzlik.

Podczas pobytu w Tbilisi, we wtorek i środę, przywódcy wschodnioeuropejskich państw członkowskich Sojuszu: Polski, Estonii, Litwy i Łotwy (a także Ukrainy), zdecydowanie poparli gruzińskie kierownictwo.

"Gruzja nie jest sama. Ma po swojej stronie cały cywilizowany świat" - mówił prezydent Estonii Toomas Hendrik Ilves na wiecu w Tbilisi. Na tym samym wiecu Lech Kaczyński zapewniał, że przywódcy są w Tbilisi, by podjąć walkę.

"Rosja uważa, że dawne czasy upadłego niecałe 20 lat temu imperium wracają, że znów dominacja będzie cechą tego regionu. Nie będzie!". Kaczyński zaznaczył, że "wszyscy w tym samym okresie lub okresach nieco innych, poznaliśmy tę  dominację". "To nieszczęście dla części Azji i całej Europy" - mówił.

Już po powrocie do Warszawy czterej przywódcy opowiedzieli się za przyznaniem Gruzji MAP. We wspólnej deklaracji ocenili, że to jedyna możliwość zapobiegania w przyszłości podobnym aktom "agresji i okupacji", jak ta, której ofiarą padła Gruzja.

ND, PAP