"Wartość solidarności jest nadrzędna"

"Wartość solidarności jest nadrzędna"

Dodano:   /  Zmieniono: 11
fot. Z.Furman/Wprost
Prezydent Lech Kaczyński podczas obchodów rocznicy Sierpnia'80 i Sierpnia'88 w Gdańsku powiedział, że "wartość solidarności" w społeczeństwie jest "nadrzędna".

"Jest prawdą, że nasze społeczeństwo nie rozwija się według zasady solidarności społecznej, że zasada jest inna, czysto liberalna. I z tym trzeba walczyć" - mówił w niedzielę pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku L. Kaczyński, przypominając, że w swojej kampanii prezydenckiej przeciwstawiał Polskę solidarną Polsce liberalnej. "I tej zasadzie pozostaję wierny" - podkreślił.

Zapewnił, że jako prezydent wszystkimi konstytucyjnymi środkami starał się będzie pomóc tym, którzy nie do końca korzystają ze wzrostu gospodarczego w Polsce. "Po 28 latach, dzisiaj, chciałbym wam obiecać, że z drogi polityki solidarnej Rzeczpospolitej nie zejdę" - podkreślił prezydent, którego przemówienie było przerywane kilkakrotnie oklaskami.

Po przemówieniu prezydent wręczył odznaczenia państwowe ponad 70 osobom za udział w strajkach w 1980 i 1988 r. Otrzymali je m.in. Jan Rokita (Krzyż Komandorski Orderu Odrodzenia Polski), pieśniarz Piotr Szczepanik, byli i obecni działacze "Solidarności" - Edward Szwajkiewicz, Bogdan Olszewski, Henryk Jagielski, autor projektu Pomnika Poległych Stoczniowców Bogdan Pietruszka oraz - pośmiertnie - księża Stefan Niedzielak i Stanisław Suchowolec.

Wśród uhonorowanych nie znalazł się b. proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku, ks. prałat Henryka Jankowski, którego do odznaczenia państwowego zgłosiła komisja zakładowa "Solidarności" Stoczni Gdańsk, a wniosek ten poparła Komisja Krajowa "S".

Przewodniczący "Solidarności" Janusz Śniadek mówił podczas uroczystości, że związek "staje dziś w obronie tych, których dzisiejsze elity próbują nie dostrzegać i udają, że ich w Polsce nie ma". Przypomniał, że "S" zorganizowała w czwartek w Warszawie ogólnopolską manifestację pod hasłem "Godna praca i godna emerytura to godne życie". "Wołaliśmy jednym głosem w imieniu tej ogromnej grupy Polaków, która wcale, lub prawie wcale, nie dostaje podwyżek płac, nie korzysta z dobrodziejstw wzrostu gospodarczego" - dodał.

Głośne gwizdy i pomruki słychać było z tłumu pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku, kiedy prezydent powitał marszałka Senatu Bogdana Borusewicza. "Cicho szanowni państwo. Bez niego nie byłoby tego strajku" - zareagował Lech Kaczyński, co poskutkowało.

Owacyjnie zebrani pod pomnikiem powitali natomiast małżeństwo Joannę i Andrzeja Gwiazdów oraz senatora PiS Zbigniewa Romaszewskiego. Gwizdy pod adresem Borusewicza słychać było już wcześniej, kiedy zgromadzonych na uroczystości gości, wymieniał lider "Solidarności", Janusz Śniadek.

O szacunek do twórców Sierpnia'80 zaapelował na końcu uroczystości prezydent Gdańska Paweł Adamowicz (Platforma Obywatelska) - wymienił w tym miejscu Lecha Wałęsę, Bogdana Borusewicza oraz Andrzeja Gwiazdę.

"Widocznie nie odrobiliście lekcji Jana Pawła II, widocznie nie słuchaliśmy księdza Tischnera. Wierzę głęboko, że prawda i solidarność zwyciężą, i wy drodzy Polacy, którzy błądzicie, też wreszcie odszukacie prawdę" - mówił do zebranych wzburzonym głosem prezydent Gdańska. Tłum z dezaprobatą przyjął jednak jego słowa - głośno gwizdał i buczał.

Później Adamowicz powiedział dziennikarzom, że planował wygłosić inne przemówienie, jednak, "po tym jak usłyszałem, jak jest gwizdami witany marszałek Senatu, Bogdan Borusewicz, to postanowiłem wygłosić apel".

Podczas uroczystości na Placu Solidarności Lech Kaczyński odsłonił tablicę upamiętniającą protest robotników i studentów w 1988 r. "W XX rocznicę strajków w Gdańsku, Nowej Hucie, Stalowej Woli, Wrocławiu, Szczecinie, na Dolnym i Górnym Śląsku, które przyspieszyły drogę do wolnej Polski" - głosi napis na niej.

Po oficjalnej części uroczystości prezydent przed historyczną bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej przekazał Europejskiemu Centrum Solidarności (ECS) swój zegarek z czasów strajku w stoczni. Dodał, że planuje jeszcze przekazać ECS kurtkę, w której strajkował oraz przepustkę pozwalającą mu na wejście na teren stoczni podczas strajku w 1980 r.

Na zakończenie uroczystości Lech Kaczyński wraz z Januszem Śniadkiem zdmuchnęli 28 świeczek na urodzinowym torcie związku i go pokroili. 15-kilogramowy tort przygotowała jedna z gdańskich cukierni.

W uroczystościach nie uczestniczył b. przywódca strajku w Stoczni Gdańskiej w 1980 r., Lech Wałęsa. B. prezydent prywatnie w sobotę uczcił rocznicę podpisania Porozumień Sierpniowych, składając kwiaty pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców.

Kaczyński odmówił dziennikarzom skomentowania nieobecności na uroczystościach Wałęsy.

Od rana do wieczora na telebimie ustawionym na Placu Solidarności w pobliżu Stoczni Gdańskiej prezentowano filmy archiwalne i dokumentalne dotyczące podpisania Porozumień Sierpniowych w 1980 r. Na wieczór pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców zaplanowano pierwsze publiczne wykonanie "Fanfary" - utworu skomponowanego przez Krzysztofa Pendereckiego dla ECS. Potem wystąpią Stanisław Sojka oraz zespół Perfect wraz z Orkiestrą Polskiej Filharmonii Bałtyckiej. Obchody rocznicy Sierpnia'80 i Sierpnia'88 zakończy pokaz laserowy i sztucznych ogni.

Uroczystości z okazji 28. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych odbyły się w niedzielę także w Gdyni. Przedstawiciele m.in. władz miasta oraz NSZZ "Solidarność" złożyli kwiaty pod dwoma pomnikami poświęconym ofiarom Grudnia'70.

ab, pap

 11

Czytaj także