Cimoszewicz: zrobię wszystko by powstrzymać Kaczyńskiego

Cimoszewicz: zrobię wszystko by powstrzymać Kaczyńskiego

Dodano:   /  Zmieniono: 33
Włodzimierz Cimoszewicz (fot. A. Jagielak /Wprost)
Chce wyeliminować Lecha Kaczyńskiego - stwierdził Włodzimierz Cimoszewicz ponownie deklarując, że wystartuje w wyborach prezydenckich tylko wtedy, gdy obecny prezydent będzie miał szansę na reelekcję. Obecnie Cimoszewicz jest jednym z trzech potencjalnych kandydatów, którzy w wyborach uzyskaliby największe poparcie. Według części sondaży głosowałoby na niego więcej Polaków niż na obecnego prezydenta.
Cimoszewicz uważa, że wciąż nie jest pewne czy o prezydenturę będzie ubiegał się Donald Tusk. - Jeżeli ma zamiar kandydować, to nie dziwię się, że nie mówi o tym jeszcze głośno. Gdyby się pospieszył, od następnego dnia każda jego czynność byłaby odbierana przez pryzmat takiej deklaracji. Jeżeli ma zamiar kandydować, będzie się starał trzymać na dystans tak długo jak się da - ocenia strategię ewentualnego rywala Cimoszewicz.

Dobry Tusk, lepszy Sikorski

Cimoszewicz nie ocenia jednoznacznie dwóch lat rządu Donalda Tuska. - Zawsze możemy ulegać pewnej ochocie wyobrażania sobie rozwiązań idealnych, idealnego rządu i premiera. Ale w rzeczywistości takim luksusem nie dysponujemy - przekonuje. Tuska ceni za to, że jego rząd robi "lepsze wrażenie" niż rząd Jarosława Kaczyńskiego. - Teraz nie musimy się dwa, trzy razy dziennie irytować zachowaniem członków Rady Ministrów - mówi polityk lewicy. Jednocześnie zarzuca Tuskowi zbytnie przywiązanie do wyników badań opinii publicznej. - Gabinet Tuska nie jest tak populistyczny jak poprzedni, ale zdarzają się takie wypowiedzi, jak choćby ta o pedofilach - mówi. Najwyżej w rządzie Tuska polityk lewicy ocenia Radosława Sikorskiego. - Mam sporo uznana dla zmiany stylu uprawiania polityki zagranicznej, szczególnie dla zmiany stosunku do Rosji i Niemiec.

"Zagłosuję przeciw ustawie hazardowej"

Senatorowi bardzo nie podoba się też to, co dzieje się obecnie w Sejmie. – Ustawa hazardowa przyjmowana jest w tempie, jakby jakaś mafia hazardowa miała przejąć jutro władzę w państwie. Tak się nie powinno postępować. Sam mam z tym tyle wspólnego, że raz do roku wypełniam kupon totolotka, ale nie poprę tej ustawy - oznajmił senator.

TVN24, arb
 33

Czytaj także