Nowak: przecieki o wynikach to blefy dziennikarskie

Nowak: przecieki o wynikach to blefy dziennikarskie

Dodano:   /  Zmieniono: 4
fot. Wprost
Nikt w PO nie zna dziś wyników prawyborów; pojawiające się w mediach "przecieki" to blefy dziennikarskie - powiedział dziennikarzom Sławomir Nowak, który zasiada w komisji prawyborczej PO. Dodał, że głosy liczy nie komisja a firma zewnętrzna.
"Przecieki pojawiające się dzisiaj to blefy dziennikarskie, albo chęć przypodobania się ze strony niektórych dziennikarzy, udając, że mają jakąś szczególną wiedzę" - powiedział Nowak dziennikarzom w Sejmie.

Kolejny przeciek o wyniku w prawyborach

Jak podkreślił, takiej wiedzy nikt dzisiaj w PO nie posiada, włącznie z szefową komisji prawyborczej Hanną Gronkiewicz-Waltz, która w sobotę otrzyma wyniki prawyborów po ich przeliczeniu od firmy odpowiedzialnej za to.

"Firma jest bardzo rzetelna, a umowa o tajności klauzulowana bardzo wysokimi zobowiązaniami. Nie ma obawy, że coś, gdzieś wycieknie. (...) Państwo nie wiecie, my szczęśliwie też nie wiemy, jutro dostaniemy raport i będziemy go państwu prezentowali" - mówił Nowak.

Frekwencja 50 proc. nie byłaby zła

Zapewnił też, że nie zna danych dotyczących finalnej frekwencji w głosowaniu. Dopytywany co, jeśli frekwencja nie przekroczy 50 proc., Nowak odparł, że to "dywagowanie +co by było gdyby+". Ocenił jednocześnie, że frekwencja w granicach 50 proc. nie byłaby złą.

Pytany, jak będzie wyglądać sobotnie ogłoszenie wyników prawyborów Nowak poinformował, że rozpocznie się o godz. 11 wystąpieniem Hanny Gronkiewicz-Waltz, potem wystąpią obaj kandydaci - Bronisław Komorowski i Radosław Sikorski. Głos zabierze też premier Donald Tusk. Wyniki prawyborów zostaną podane m.in. w podziale na regiony, wiek i płeć głosujących. "Będzie sprawnie dynamicznie - to nie są kongresy PiS-u" - zapewnił.

Nowak poprowadzi kampanię prezydencką?

Nowak pytany czy poprowadzi kampanię prezydencką kandydata PO, odparł: "nie jestem człowiekiem, który unika ciężkiej pracy".

"Prowadzenie kampanii wyborczej to potwornie trudne i stresujące zajęcie. Ja w swoim portfolio politycznym mam już jedną kampanię, której byłem szefem. Szczęśliwie wygraną. Na wszystko przyjdzie czas. Trzeba będzie uzgodnić wszystko z kandydatem, zastanowić się nad strategią" - podkreślił polityk.

Zaznaczył jednocześnie, że jest jeszcze wiele miesięcy do wyborów oraz że kampania prawdopodobnie rozpocznie się "w okolicach czerwca".

"Do czerwca będzie czas przygotowań do kampanii, żadnych działań ofensywnych rozpoczynać nie będziemy" - zapowiedział. Nowak kierował zwycięską kampanią Platformy do wyborów parlamentarnych w 2007 roku.

PAP, im
 4

Czytaj także